Dźgnęła nożem sąsiada, Andrzej Duda ją ułaskawił. Miał ważny powód
Pani Angelika z Wrocławia zwróciła się do prezydenta o ułaskawienie w grudniu. Na decyzję Andrzeja Dudy czekała prawie sześć miesięcy. 26-latka została skazana na trzy lata więzienia za zaatakowanie sąsiada nożem w trakcie kłótni. Do incydentu doszło, gdy ta broniła męża. Zaatakowany mężczyzna przeżył, a kobieta rozwiodła się z mężem.
Pani Angelika spędziła w więzieniu już siedem miesięcy. Ze względu na opiekę nad czwórką dzieci kobieta odbywa przerwę w odsiadywaniu wyroku. Do odsiedzenia miała jeszcze blisko dwa i pół roku. Gdyby prezydent rozpatrzył prośbę o ułaskawienie negatywnie, kobieta 25 maja musiałaby wrócić za kratki.
Kobieta ma dwójkę dzieci z autyzmem, synów w wieku sześciu i ośmiu lat. Ma również córkę, która ma dwa lata i kilkumiesięcznego synka. Zwracając się do głowy państwa, pani Angelika argumentowała, że jej dalszy pobyt w więzieniu oznaczałby, że jej dzieci trafiliby do domu dziecka.
'Sam sobie wymierzył sprawiedliwość'. Co doprowadziło do linczu we Włodowie?
"Tutaj rozmawiamy o dzieciach, o czwórce dzieci. Nie ma rodziny nawet dla jednego dziecka we Wrocławiu. Bardzo ciężko znaleźć rodzinę nawet dla jednego zdrowego dziecka, a to jest czwórka. Dwoje jest chorych. Więc tutaj zostaje tylko i wyłącznie placówka" - zaznaczyła w rozmowie z tvn24.pl.
Zaatakowała nożem sąsiada, została ułaskawiona. "Gdybym miała możliwość cofnięcia czasu"
26-letnia kobieta nie mogła się starać o warunkowe zwolnienie ani o wniesienie kasacji. Jedynym wyjściem było prawo łaski. Wniosek o ułaskawienie został zaopiniowany przez sądy dwóch instancji.
"W tej sprawie, po rozpoznaniu wniosku, Sąd Okręgowy we Wrocławiu pozytywnie zaopiniował prośbę o ułaskawienie Angeliki Z. Sąd apelacyjny także przychylił się do prośby i wydał pozytywną opinię w stosunku do skazanej, uwzględniając jej aktualną sytuację rodzinną, zdrowotną i jej postawę. Ocenił, że zasługuje na ułaskawienie" - powiedział dla programu "Uwaga!" TVN Marek Poteralski, rzecznik Sądu Okręgowego we Wrocławiu.
Duda ułaskawił byłych agentów CBA. Tusk reaguje złośliwym komentarzem
Pani Angelika przyznała się do winy i żałuje swojego zachowania. - Bardzo żałuję tego, co się stało. Gdybym miała możliwość cofnięcia czasu, to na pewno postąpiłabym inaczej. Nie miałabym na sumieniu tego, że zagroziłam człowiekowi - przekonywała.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>