"Polityka": To miasto padło "ofiarą własnego sukcesu". "Ludzie zaczynają się wyprowadzać"
- Tej zimy liczącą 6 tys. mieszkańców Szklarską Porębę odwiedzi 2,5 mln turystów - prognozuje tygodnik 'Polityka'. Ogromna ilość przyjezdnych wiąże się z korkami, niedoborami wody, problemami z kupnem mieszkania oraz zbyt wysokimi kosztami życia;
- Mieszkańcy mają dość tego, jak turyści wpływają na ich codzienne życie. "(...) Zaczynają się wyprowadzać do tańszej Jeleniej Góry" - przyznał jeden z rozmówców tygodnika.
Mieszkańcy narzekają na turystów, których obecność przekłada się na wysokie ceny w sklepach, ale też nieruchomości
- Koszty życia są takie, że ludzie zaczynają się wyprowadzać do tańszej Jeleniej Góry - powiedział jeden z mieszkańców w rozmowie z 'Polityką'
Szklarka Poręba (woj. dolnośląskie) to liczące niespełna 6 tys. mieszkańców miasto malowniczo położone na stokach Karkonoszy i Gór Izerskich, które popularność wśród odwiedzających zyskało przede wszystkim jako renomowane centrum sportów zimowych.
300 metrów leciał w dół. Nie on jeden. Czarna seria w Karkonoszach
Szklarska Poręba ma dość turystów. 'Wygodni lub leniwi'
Tej zimy - jak szacuje 'Polityka' - Szklarską Porębę odwiedzi 2,5 mln turystów. Odwiedzający zostawiają w lokalnych restauracjach, hotelach czy prywatnych kwaterach spore pieniądze, ale też sporo odbierają. Mieszkańcy mają dość korków, pustych półek i cen zawyżanych z myślą o przyjezdnych.
'
Pchają się w najbardziej popularne miejsca. Często są wygodni lub leniwi. Czasami groźnie bezmyślni, jak grupa, która weszła na dach spodków obserwatorium meteorologicznego na Śnieżce, żeby zrobić sobie selfie. (...)' - mówi 'Polityce' Monika Rusztecka-Rodziewicz z Karkonoskiego Parku Narodowego.
Napływu turystów nie wytrzymuje miejska infrastruktura, co objawia się problemami ze śmieciami, ściekami i przerwami w dostępie do wody, tak jak miało to miejsce na początku stycznia. Wówczas w Szklarskiej Porębie zabrakło wody w strefie jednego z ujęć obejmującego 62 ulice. W ostatnich latach zapotrzebowanie na wodę znacznie wzrosło, ponadto infrastruktura jest już przestarzała (większość ujęć wody powstała jeszcze przed drugą wojną światową).
Co się dzieje wokół WOŚP? Prokurator przyznaje, że czegoś takiego nigdy nie widział
'Miejscowy już mieszkania nie kupi'
Problem w Szklarskiej Porębie stanowi także zakup mieszkania, choć tych nie brakuje. 'Miejscowy (...) już mieszkania nie kupi, bo go nie stać, mimo że kolejne apartamentowce rosną. Koszty życia są takie, że ludzie zaczynają się wyprowadzać do tańszej Jeleniej Góry' - wskazuje jeden z mieszkańców.
Sprawujący urząd od maja ub.r. burmistrz miasta Paweł Popłoński przyznaje, że Szklarska Poręba stała się 'ofiarą własnego sukcesu' i rozkłada ręce. 'Nie mamy żadnych narzędzi, żeby nad tą zabudową zapanować. Nie możemy zmienić planów już zaakceptowanych, bo nie stać nas na koszty odszkodowań. Żadnej gminy na to nie stać, a pozwolenia na budowę procedowane są w starostwie powiatowym i często bywa tak, że o kolejnej inwestycji dowiadujemy się, kiedy koparka wjeżdża na jakiś teren' - wyjaśnia Popłoński w rozmowie z 'Polityką'.
Posłuchaj: