,
Obserwuj
Polska

Ile jest dzieci księży w Polsce? "W moim miasteczku znam jeszcze trzy takie osoby jak ja"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
4 min. czytania
08.03.2026 07:12

W Polsce - według szacunków z 2019 roku - żyje 3 tys. osób, których ojcowie noszą sutannę. - Myślę, że gdyby mieli wycofać każdego księdza, który ma dziecko, to by zabrakło księży w Polsce. I tak jest ich coraz mniej - stwierdziła Marta Glanc, autorka autobiograficznej książki "Córka księdza" w podcaście tokfm.pl "Tajemnice Kościoła".

Dziecko z zeszytem do religii (zdjęcie ilustracyjne)
Dziecko z zeszytem do religii (zdjęcie ilustracyjne)
fot. Piotr Kamionka/REPORTER
  • Marta Glanc opowiedziała o tym, jak to jest być dzieckiem duchownego. "Gdy byłam starsza, to nawet uczestniczyłam w mszach, które odprawiał tata" - mówiła autorka książki "Córka księdza";
  • Choć - według wytycznych Watykanu - księża, którzy zostają ojcami, powinni odejść z kapłaństwa, rzeczywistość wygląda inaczej. "Po prostu przenosi się ich do innej parafii" - wskazała w rozmowie z Martą Zdanowską;
  • Według Vincenta Doyle'a, założyciela Coping International, w Polsce może być ok. 3 tys. dzieci księży. Zdaniem Marty Glanc to zaniżona liczba. 

Marta Glanc dorastała ze świadomością, że jej ojciec jest księdzem. - W jakimś sensie zawsze o tym wiedziałam. Moja mama tego przede mną nie ukrywała, choć nie wiem, czy usiadł ktoś ze mną i ze mną o tym porozmawiał. Myślę, że nie, że musiałam się wielu rzeczy domyślać. Ale dość szybko zorientowałam się, że księża nie powinni mieć dzieci. (...) Jak byłam dzieckiem, jeździłam do parafii w Bydgoszczy, gdzie mój tata był wikarym i tam spałam na plebanii (...). Gdy byłam starsza, to nawet uczestniczyłam w mszach, które odprawiał tata - opisywała autorka książki "Córka księdza" w podcaście tokfm.pl "Tajemnice kościoła".

Kobieta wychowywała się w małej miejscowości i to, kim jest jej ojciec, było w społeczności tajemnicą poliszynela. Co nie oznaczało, że sama Marta mogła mówić głośno o tym, czyją jest córką. - Żyłam w iluzji, że ludzie nie wiedzą. Ale wiedzieli wszyscy. To ciągnęło się nawet do liceum. Wszyscy o tym rozmawiali poza mną. (...) Słyszałam, że gdyby babcia wiedziała, to by dostała zawału - taki szantaż emocjonalny. Więc milczy się nawet wtedy, gdy jest się już dorosłym, bo tak głęboko wierzy się w to, że coś się stanie - wspominała rozmówczyni Marty Zdanowskiej.

Gdy ksiądz zostaje ojcem. "Myśli się tylko o tym, żeby to nie wyszło to na jaw"

Jak przyznała Marta Glanc, jej relacje z ojcem pogorszyły się wraz z momentem, gdy poinformowała go o tym, że pisze książkę o swoich doświadczeniach. - Gdy pojechałam do niego na parafię i powiedziałam mu o tym, potraktował mnie bardzo źle. (...) Powiedział, że po co to wywlekać, że robię mu krzywdę. Nie uznał w żaden sposób tego, co przechodziłam i jak wyglądało moje życie, tylko stwierdził, że to nie tylko jego wina, a tak naprawdę nie mogę go osądzać, bo Bóg go osądzi. Nie mówię, że mnie źle traktował, chociaż to wszystko było przemocą psychiczną i zawsze podkreślam, że się spotykaliśmy, że mnie wspierał finansowo - to wszystko jest w książce, bardzo starałam się być w tym wszystkim uczciwa - zaznaczyła gościni podcastu "Tajemnice Kościoła".

Glanc poznała historie wielu innych dzieci księży. Jak z nich wynika, duchownym, którzy zostali ojcami i którzy nie chcą rezygnować z kapłaństwa, "są stwarzane bardzo dobre warunki". - Po prostu przenosi się ich do innej parafii, nie mówi się o tym, nie kontaktuje się z matką dziecka, nie sprawdza się co z tym dzieckiem. Ksiądz może porzucić to dziecko i się nim nie interesować, nic nie robić. (...) Nie znam przypadków, żeby przełożony księdza stanął na wysokości zadania i zainteresował się tą rodziną. (...) Myśli się tylko o tym, żeby to nie wyszło na jaw, żeby parafianie się nie wkurzyli i ksiądz mógł dalej w spokoju być księdzem, żeby nie ucierpiał wizerunek Kościoła. (...) Znam kilkadziesiąt historii i to przenoszenie z parafii do parafii się pojawia, ale czasami jest tak, że ksiądz nie zgłasza tego faktu swoim przełożonym. Znam historię księdza, który miał rodzinę w mieście obok i dojeżdżał stamtąd do parafii. Jego córka nie wiedziała, że jej tata jest księdzem - po prostu wyjeżdżał do pracy. Kiedyś wygooglowała jego imię i nazwisko, no i wyszło, że jest proboszczem - mówiła autorka książki "Córka księdza".

Redakcja poleca

Wiadomość od prymasa Polaka. "Po co ksiądz ma odchodzić?"

Istnieje coś takiego jak oficjalne, opracowane przez Watykan, wytyczne dla księży, którzy mają dzieci. Zgodnie z nimi kapłan w takiej sytuacji powinien odejść ze stanu duchownego, by móc uczestniczyć w wychowywaniu dziecka. Jednak Marta Glanc na własnej skórze przekonała się, że rzeczywistość nie ma z tymi wytycznymi wiele wspólnego. - Prymas Wojciech Polak wysłał mi te wytyczne i wyjaśnił, że każda sytuacja jest indywidualnie rozpatrywana. Podnosił, że moja mama kilka lat po moich narodzinach weszła w związek małżeński i po co ksiądz ma odchodzić, skoro moja mama ma innego męża? (...) Myślę, że gdyby mieli wycofać każdego księdza, który ma dziecko, to by zabrakło księży w Polsce. I tak jest ich coraz mniej - stwierdziła gościni Marty Zdanowskiej.

Ojciec Marty z tego, że nie porzucił kapłaństwa na rzecz wychowywania dziecka, tłumaczył się przed sądem. - Powiedział, że jak się urodziłam, było bezrobocie, a on musiał utrzymać rodzinę, dlatego dalej był księdzem. (...) Wiem, że księdzu trudno znaleźć pracę tak z dnia na dzień, ale można się do tego przygotować. Znam historię księży, którzy czegoś się nauczyli, jakoś to sobie zorganizowali i tę pracę znaleźli. Znam historię księdza, który po odejściu z kapłaństwa zrobił sobie prawo jazdy i zaczął jeździć ciężarówkami - wskazała.

Ile jest dzieci księży w Polsce? Marta Glanc powołała się na szacunki Vincenta Doyle'a - irlandzkiego psychoterapeuty i założyciela Coping International, organizacji pomagającej dzieciom księży. - Doyle oszacował, że w Polsce może być 3 tys. dzieci księży katolickich. W Coping International jest zarejestrowanych 50 tys. osób z całego świata, ale myślę, że dzieci księży jest więcej. W moim miasteczku, gdzie jest 6 tys. mieszkańców, znam jeszcze trzy takie osoby jak ja. Więc ile takich osób może być w Warszawie? - pytała gościni podcastu "Tajemnice Kościoła" w tokfm.pl.

Źródło: tokfm.pl