Łódzkie. Ponad 150 osób szukało zagubionych grzybiarzy
Mieszkaniec powiatu pabianickiego wybrał się na grzyby w niedzielne popołudnie. Nie wziął telefonu, więc żona nie mogła się z nim skontaktować. Gdy zapadał zmrok, martwiła się coraz bardziej. W końcu zadzwoniła na policję i powiedziała, że mąż poszedł do lasu i nie wrócił. Podała też, gdzie mniej więcej można go szukać. Najczęściej chodził do lasów w okolicach Ślądkowic (niedaleko Pabianic).
- Komendant powiatowy ogłosił alarm dla funkcjonariuszy jednostki, którzy ruszyli na miejsce, zabierając psa tropiącego. Pomagali strażacy ochotnicy z Dłutowa, Ślądkowic, wsi Tążewy, Pawlikowic i Rydzyn - informuje Ilona Sidroko, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach.
W akcji wzięło udział około 50 osób. Mężczyzna odnalazł się wycieńczony, ale przytomny, dopiero około 1 w nocy. Zauważyli go dzielnicowi z Pabianic. Doszedł do skraju lasu między Ślądkowicami a Mierzączką. - Odnaleziony był wyczerpany i słaby. Z jego relacji wynikało, że zasłabł w lesie, a gdy się ocknął, było już ciemno. Szukał drogi powrotnej. Mężczyzna trafił pod opiekę ratowników medycznych - dodaje Sidorko.
Zginął 80-latek
W niedzielę na grzyby wybrał się również 80-latek z Rawy Mazowieckiej. Wyruszył wczesnym rankiem do lasu w Babsku. Gdy nie wrócił do godzin południowych, zaniepokojona żona poinformowała służby. - Mężczyzna jest schorowany, dlatego poszukiwania ruszyły bardzo szybko i w związku z zagrożeniem dla życia i zdrowia były prowadzone na szeroką skalę - mówi Agata Krawczyk z Komendy Powiatowej Policji w Rawie Mazowieckiej.
W poszukiwania seniora zaangażowali się również jego bliscy i sąsiedzi. Na pomoc ruszyli druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej, leśnicy oraz myśliwi. Mężczyzny szukało około 100 osób. - Senior nie wziął telefonu, bo bał się, że go zgubi. Tymczasem my, aby go odnaleźć, zaangażowaliśmy nie tylko cały sztab ludzi, ale też psy tropiące oraz śmigłowiec z kamerą termowizyjną - opisuje Krawczyk.
Poszukiwania utrudniał nadchodzący zmrok. - Na szczęście 80-latek został odnaleziony cały i zdrowy - podaje rzeczniczka komendy. - W trakcie lotu otrzymaliśmy informację z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego o starszym mężczyźnie, który w okolicach Woli Pękoszewskiej błąka się po drodze. Operator WCPR, rozmawiając wcześniej z rawskim dyżurnym, usłyszał o prowadzonych poszukiwaniach. Kiedy otrzymał zgłoszenie o seniorze dziwnie zachowującym się na drodze, skojarzył fakty i poinformował rawskiego dyżurnego - opisuje policjantka.
Mężczyzna został odnaleziony na terenie powiatu skierniewickiego przez patrol policji z Komendy Miejskiej Policji w Skierniewicach. Okazało się, że oddalił się od domu ponad 20 kilometrów.
Policjanci apelują o rozwagę
Sezon grzybowy w pełni, więc policjanci obawiają się, że takie sytuacje mogą się zdarzać częściej. Zachęcają do tego, aby nie wybierać się do lasu w pojedynkę. Jeśli jednak zdarzy się, że idziemy sami, trzeba poinformować bliskich, dokąd zmierzamy i o której wrócimy. Ważne jest też, aby zabrać ze sobą naładowany telefon i latarkę. W razie, gdy się zgubimy te dwie rzeczy na pewno ułatwią poszukiwania. - Kontrolujmy i zapamiętujmy punkty odniesienia, elementy charakterystyczne w danym terenie, aby bez problemu znaleźć drogę powrotną do miejsca, z którego wyruszyliśmy - apelują policjantki. - Pamiętajmy też, że elementy odblaskowe i jasny strój mogą okazać się bardzo pomocne w razie akcji poszukiwawczej - dodają.
Ze względu na jesienną porę roku lepiej na grzyby wybierać się wcześniej rano. Coraz szybciej robi się ciemno, a do tego noce są coraz zimniejsze.