,
Obserwuj
Łódzkie

Nagrali "(U)krainę bajek" dla małych uchodźców. "Dzięki temu mogę im pomóc odnaleźć się w Polsce"

Katarzyna Giedrojć
3 min. czytania
23.10.2022 12:42
"Byczek ze słomy" i "Kołobok" to dwa z pięciu tytułów ukraińskich baśni, które łódzkie stowarzyszenie Soundsitive Studio wyprodukowało dla dzieci z Ukrainy. Są w dwóch językach: ukraińskim i polskim. - Uwielbiam pracować z dziećmi. Dzięki temu mogę pomóc ukraińskim maluchom odnaleźć się w Polsce - mówią zaangażowani w projekt.
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Pomysł powstał zaraz po wybuchu wojny w Ukrainie. - Każdy pomagał, jak mógł. My potrafimy robić dźwięki, tworzyć audiobooki i słuchowiska, dlatego szukaliśmy możliwości, aby pomóc właśnie w taki sposób - mówi Maciej Sztąberek, prezes stowarzyszenia Soundsitive Studio.

Gdy pojawił się program "Moce nadŁódzkie" - w ramach którego Urząd Marszałkowski finansował działania prowadzone na rzecz uchodźców z Ukrainy - stowarzyszenie stworzyło projekt "(U)kraina bajek - ludowe baśnie ukraińskie w wersji audio". - Dzięki temu dzieci ukraińskie mogą posłuchać czegoś, co już znają w swoim języku. Chodziło też o to, aby mogły posłuchać tego samego tekstu również po polsku i przy okazji osłuchać się z językiem. Jest też trzeci powód. Chodzi również o to, aby polskie dzieci mogły posłuchać baśni ukraińskich, ale w języku polskim i poznać w ten sposób kulturę swoich nowych koleżanek i kolegów, którzy zasiedli z nimi w szkolnych ławkach - wyjaśnia Sztąberek.

Pięć ludowych baśni

Nagrano pięć popularnych baśni i bajek, każdą w dwóch wersjach językowych - ukraińskiej i polskiej. Trzy z nich już zostały opublikowane. - To bajka "Kołobok" o bochenku chleba, który ucieka babci i dziadkowi. Wszystkie napotkane zwierzęta chcą go zjeść, ale jemu cały czas udaje się znaleźć możliwość ucieczki. Dopiero lisowi podstępem się to udaje - opowiada Sztąberek. - To również "Słomiany byczek". Tutaj babcia z dziadkiem robią zwierzę ze słomy i smoły. Byczek przyciąga różne zwierzątka, co układa się na pewien większy plan na to, jak wyjść z biedy - dodaje.

Dostępna jest już również bajka "Latający statek", czyli opowieść o grupie bohaterów. Główną rolę gra tam chłopiec, który powszechnie uchodzi za głuptaska. Tak jak jego bracia, postanawia wyruszyć na przyjęcie do króla, który obiecuje rękę swojej córki temu, który sprowadzi latający statek. Na swojej drodze spotyka ludzi, którzy pomagają mu osiągnąć ten cel.

Kolejne bajki będą opublikowane 27 października i 3 listopada. Będą to "Kotygoroszko" i "Koza Dereza". - "Kotygoroszko" to baśń o ukraińskim siłaczu. Jakby połączenie He-Mena i Herkulesa. Potrafi on wyjść obronną ręką z każdej sytuacji. Jest nieustraszony i pomaga wszystkim potrzebującym pomocy, a złoczyńcom daje popalić - opowiada prezes stowarzyszenia. - "Koza Dereza" jest z kolei krnąbrna i oszukuje swojego pana. Zapytana przez gospodarza, czy się najadła i napiła, kłamie, że nie. To ciekawa baśń pod względem kulturowym - dodaje.

Tak powstały audiobooki

Bajki wybrano wspólnie z lektorką pochodzącą z Ukrainy Katarzyną Perestiak. Polską wersję czyta Małgorzata Kozak. - Kierowaliśmy się treścią i popularnością tych bajek oraz ich długością. Nie chcieliśmy, żeby były zbyt długie, bo docelowo mają dotrzeć do małego odbiorcy - mówi prezes stowarzyszenia Soundsitive Studio.

- Uwielbiam pracować z dziećmi. Dzięki temu projektowi mogę pomóc ukraińskim maluchom odnaleźć się w Polsce. Wychowałam się na tych baśniach i każda z nich jest dla mnie wyjątkowa - mówi z kolei Katarzyną Perestiak.

Bajki są bezpłatne i ogólnodostępne. Wyprodukowane audiobooki można znaleźć na stronie internetowej Stowarzyszenia Soundsitive Studio, w słuchotece Bajki Soundsitive Kids. Dostępne są również na wielu platformach, m.in. Spotify czy YouTube.