,
Obserwuj
Łódzkie

"Stworzyliśmy miejsce, jakiego w Łodzi brakowało". Nowe oblicze starej fabryki

Katarzyna Giedrojć
3 min. czytania
07.11.2022 11:39
Ponadstuletnia dawna fabryka "Wigencja" doczekała się rewitalizacji. Skomplikowane prace dobiegły końca, nowi gospodarze tego miejsca ruszają z przeprowadzką. Stary, pofabryczny budynek został wyremontowany za 42 miliony złotych. Była to najdroższa inwestycja w ramach rewitalizacji Łodzi.
|
|
fot. StÄpieL' / Agencja Wyborcza.pl

W budynku "Wigencja" - który mieści się przy ul. Sienkiewicza w Łodzi - powstanie centrum kulturalno-rozrywkowe dla dzieci i młodzieży. Gospodarzem będzie Teatr Pinokio. Zrobiono tutaj dwie profesjonalnie wyposażone sceny. - Duża sala teatralna pomieści blisko 150 widzów i będzie o wymiarach 9 na 11 metrów. Natomiast mała sala będzie liczyć 52 miejsca. Od najniższego poziomu zapadni po dach sala będzie miała 25 metrów wysokości - opowiada dyrektorka Zarządu Inwestycji Miejskich Agnieszka Kowalewska-Wójcik.

Są też sale prób, pracownie kreatywne i edukacyjne. Jest również księgarnia i biblioteka nastawiona na młodych czytelników oraz rodzinna restauracja. - Stworzyliśmy współczesne centrum dla dzieci i młodzieży, czyli coś, czego w Łodzi nie było, a czego brakowało. Budynek jest aktualnie przekazywany nowemu gospodarzowi i zaraz zacznie się wprowadzanie w nowe przestrzenie - mówi Małgorzata Loeffler, rzeczniczka Zarządu Inwestycji Miejskich.

Tak wygląda scena w budynku 'Wigencja' w Łodzi
Tak wygląda scena w budynku 'Wigencja' w Łodzi
www.lodz.pl

Zanim na scenach odegrane zostaną pierwsze spektakle, aktorzy i realizatorzy będą musieli poznać nowe możliwości wnętrz. - Osadzenie się teatru w nowej infrastrukturze, próby w nowych wnętrzach, dopasowanie spektakli dotychczas granych do nowej sceny, to wszystko będzie wymagało czasu - dodaje rzeczniczka.

Pierwsza premiera ma się odbyć w styczniu 2023 roku i być inauguracją działalności centrum. Teatr Pinokio ma w repertuarze spektakle dla każdej z grup wiekowych dzieci i młodych ludzi. Wśród nich są również lektury szkolne, takie jak "Dzieci z Bullerbyn", czy "Opowieści z Narnii". Prowadzi również akcje edukacyjne i warsztaty dla najmłodszych. Jego sztandarową imprezą jest Międzynarodowy Festiwal Teatralna Karuzela organizowany co roku.

Od pomysłu do realizacji

W ubiegłym roku przetarg na remont budynku "Wigencji" wygrała firma Mostostal. Zadanie było bardzo duże, drogie, trudne i do tego do wykonania w bardzo szybkim tempie. Umowa określała czas na 18 miesięcy. Firma zakończyła inwestycję w terminie.

- To nie pierwsza inwestycja Mostostalu w Łodzi, więc mogliśmy mieć pewność rzetelnego podejścia do sprawy. Jak widać, nie przeszkodziły czynniki zewnętrzne, czyli wybuch wojny i wiążące się z tym trudności oraz szalejąca inflacja - mówi rzeczniczka Zarządu Inwestycji Miejskich Małgorzata Loeffler. I przypomina, że budynek był walącą się ruderą. - Nikt tam nie wchodził, bo groził zawaleniem. Było to miejsce opuszczone, które czekało na swoją kolej, jeśli chodzi o remonty. Teraz jest bezpieczne - zapewnia Loeffler.

Nowa "Wigencja" wpisuje się w krajobraz pofabrycznej Łodzi. Zachowano industrialny charakter obiektu. Czerwoną cegłę połączono z nowoczesnymi elementami, takimi jak szkło czy drewno. Wchodząc do środka, poczujemy charakter XIX-wiecznej fabryki. Remont "Wigencji" kosztował 42 miliony złotych, była to najdroższa inwestycja w ramach programu rewitalizacji Łodzi.

Powstał również łącznik

Projekt obejmował również aranżację przestrzeni na zewnątrz. Powstał łącznik między ulicą Sienkiewicza a Off Piotrkowska Center. - To ciąg pieszo-jezdny z uspokojonym ruchem pojazdów. W zaniedbanym wcześniej ogrodzie wokół fabryki pojawiła się nowa zieleń - opowiada rzeczniczka ZIM. Posadzono tam drzewa, krzewy, byliny i trawy, które zajmą łącznie powierzchnię ponad 700 metrów kwadratowych. Można tędy z łatwością przejść do ulicy Roosevelta.

Budynek usytuowany jest przy ulicy Sienkiewicza 75/77. To były Zespół Fabryczny Łódzkiej Przędzalni "Wigencja" Maurycego Wohlmana i Adolfa Goldmana. Fabryka powstała w 1922 roku. W zakładzie było zatrudnionych ok. 60 robotników obsługujących szarparnię szmat oraz osobną przestrzeń przędzalni wyposażoną w 1800 wrzecion.