Koronę oddała, ale działać dalej będzie. "To nie tylko ozdoba, ale też odpowiedzialność"
Decyzję o udziale w konkursie podjęła spontanicznie. Ogłoszenie znalazła w mediach społecznościowych. Gdy wypełniała formularz, miała 18 lat i chodziła do liceum. Jak mówi, nie wierzyła, że dostanie się do kolejnego etapu, więc - na wszelki wypadek - nie pochwaliła się nikomu, że wysłała zgłoszenie. - Nie zdradziłam tego, dopóki się nie okazało, że zakwalifikowałam się do finałowej dwudziestki. Wcześniej zostałam zaproszona na rozmowę i autoprezentację. Musiałam się przejść w szpilkach i zaprezentować w stroju kąpielowym. Musiałam też odpowiedzieć na pytanie w języku angielskim - wspomina.
Przygotowania do finału zaczęły się od jednodniowej sesji fotograficznej. Potem dziewczęta spotykały się codziennie, przez tydzień, na próbach i przymiarkach. Wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik. - Wielkim przeżyciem dla mnie było to, że wystąpiłam na ogromnej scenie w Teatrze Wielkim w Łodzi. Poza tym była to dla mnie fantastyczna przygoda, dzięki której poznałam wiele koleżanek i przyjaciółek - mówi.
Przyznaje jednak, że gdy dostała koronę Miss Polonia Województwa Łódzkiego 2021, nie wiedziała, z czym się to wiąże. A co więcej - po pierwszym sukcesie przyszły kolejne. Julia dostała też tytuł II wicemiss w wyborach Miss Polonia, a na końcu została Miss Earth Poland.
Nowe możliwości
- Trzeba pamiętać, że korona to nie tylko ozdoba, ale też odpowiedzialność - mówi. Tytuł dał jej możliwość organizowania akcji charytatywnych oraz włączania się w różne działania społeczne. I tak na przykład razem z Komendą Miejską Policji w Łodzi zorganizowała akcję: "Hejtu powiedz stop!". Odwiedzała uczniów z łódzkich podstawówek i rozmawiała na temat mowy nienawiści - zarówno tej, z którą młodzież spotyka się w internecie, jak i osobiście - w szkole.
Jak mówi, z rozmów wynikało, że wiele dzieci już doświadczyło hejtu. - Dzięki tym spotkaniom dowiedziały się, jakie są realne konsekwencje takiego działania. Policja uświadomiła ich, że za słowa też można karać. Nie można przechodzić obok czegoś takiego obojętnie, samemu to znosić i nie zgłaszać dalej - opowiada.
Oprócz tego Julia pomagała dzieciom, podopiecznym różnych łódzkich fundacji. Większość z nich była ciężko chora. Opieka nad nimi wymagała dużego zaangażowania ze strony rodziców, głównie kobiet. Dlatego Baryga wpadła na pomysł, aby zorganizować akcję #doceniamymamy.
- Spotykałam się nie tylko z dziećmi chorymi, ale też z ich rodzicami. Zobaczyłam, jak oni się poświęcają dla dzieci, że nie mają chwili dla siebie. Zapominają o tym, co je kiedyś cieszyło, jak wyglądają. Zapominają o swoich marzeniach. Dlatego zorganizowałam dzień właśnie dla nich. Mogły skupić się na sobie, stać się jeszcze silniejsze. Mogły skorzystać z różnych zabiegów kosmetycznych, z fryzjera. To może brzmi jak oczywistość, ale tak nie jest. Zobaczyły się w nowej odsłonie. Myślę, że ta akcja dała im jeszcze większego kopa do działania - wspomina nasza rozmówczyni.
Miss Ziemi Łódzkiej 2021 często odwiedzała fundację "Dom w Łodzi". - Ciekawe jest to, że taki kontakt dla nich działa jak terapia. Te dzieci - po mojej wizycie - dostają nową moc i chęć do walki. Przebywanie z nimi to dla mnie duże wyróżnienie - mówi.
Julia włączyła się również w akcję "Miss Polonia z sercem dla Milanka", która została zorganizowana podczas tegorocznej edycji konkursu piękności. 4-letni Milanek jest chory na białaczkę. Podczas gali można było kupić cegiełki z podpisem Julii Barygi oraz pierniki upieczone przez tegoroczne finalistki.
Po wybuchu wojny w Ukrainie działała jako animatorka dla dzieci, których rodzice musieli załatwiać formalności związane z pobytem w Polsce. - Przychodziłyśmy z innymi dziewczynami w koronach. Organizowałyśmy warsztaty plastyczne i manualne - opowiada.
Przekazała koronę
W miniony weekend odbyły się wybory Miss Polonia Województwa Łódzkiego 2022. Nową miss regionu została Julia Rychlik, 21-letnia łodzianka. To jej Julia Baryga przekazała koronę. Jak mówi, nie łatwo było się z nią rozstać. - Nadszedł ten czas. Z jednej strony to było dla mnie smutne. Z drugiej jednak cieszę się, że mogłam tę koronę przekazać kolejnej dziewczynie, która będzie miała możliwość angażować się w akcje charytatywne, ale też reprezentować dalej nasze województwo. Jej życie też się na pewno wywróci do góry nogami - mówi Baryga.
Pierwszą wicemiss została Martyna Mendelska, a drugą Alicja Adamiak. W finale wzięło udział 16 kandydatek.
Julia Baryga urodziła się w Łodzi. Chodziła do XXXI Liceum Ogólnokształcącego. Obecnie studiuje na Politechnice Łódzkiej, na Wydziale Biotechnologii i Nauk o Żywności, na kierunku Industria Biotechnology. Działa w samorządzie uczelnianym, w komisji do spraw rozwoju Politechniki Łódzkiej. Jest również zaangażowana w organizację największej studenckiej imprezy, czyli Juwenaliów.
Zdaniem Barygi, nie jest łatwo studiować i łączyć to z obowiązkami miss. Z drugiej strony nasza rozmówczyni zapewnia, że fakt przekazania korony innej dziewczynie nie oznacza, że nie będzie miała z działalnością charytatywną nic wspólnego. Miss sama sobie wyznacza zadania, a Julia Baryga - jak mówi - ma sporo nowych pomysłów.