,
Obserwuj
Łódzkie

W łódzkich żłobkach ograniczą dostawy gazu? "Takie zawiadomienia świadczą o ogromnym chaosie"

Katarzyna Giedrojć
2 min. czytania
30.12.2022 12:07
Łódzkie żłobki otrzymały od Polskiej Spółki Gazownictwa pisma, w których znajduje się informacja o możliwych ograniczeniach dostaw gazu. Miejscy radni nie kryli oburzenia i zwołali konferencję prasową. - Tam musi panować totalny bałagan - skomentowali.
|
|
fot. Anna Lewańska / Agencja Wyborcza.pl

Miasto Łódź prowadzi 32 żłobki. Uczęszcza do nich około 3000 maluchów. 28 żłobków korzysta z gazu, a cztery są nim ogrzewane. Wraz z końcem roku placówki otrzymały pisma od Polskiej Spółki Gazownictwa, z których wynika, że dostawy gazu mogą zostać ograniczone.

W piśmie czytamy: 'Państwa przedsiębiorstwo zostało zakwalifikowane do kategorii odbiorców podlegających ograniczeniom w 12. stopniu zasilania. Oznacza to, że w przypadku wprowadzenia ograniczeń w poborze gazu ziemnego i ogłoszenia 12. stopnia zasilania, Państwa dopuszczalny pobór gazu ziemnego będzie odpowiadał zerowej godzinowej i dobowej ilości gazu ziemnego, pobieranej w danym punkcie wyjścia z systemu gazowego'.

Radni są zaskoczeni

Informacja z gazowej spółki wywołała w Łodzi niemałe emocje. - Żłobki, ale także przedszkola, szkoły czy szpitale, mogą zostać odcięte od dostaw gazu. Wówczas te obiekty zostaną wyłączone z użytkowania. Dziećmi nie będzie miał się kto zaopiekować. Takie pisma zostały wysłane najprawdopodobniej do placówek na terenie całej Polski. W Polskiej Spółce Gazownictwa musi panować totalny bałagan. Obiekty, o których mówimy, są zakwalifikowane jako obiekty wrażliwe i nie dotyczy ich ograniczenie w dostawach gazu - denerwuje się przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi Marcin Gołaszewski z Nowoczesnej.

- Gdy nie będą funkcjonowały żłobki, to rodzice dzieci nie będą mogli pójść do pracy. Takie zawiadomienia świadczą o ogromnym chaosie - dodaje radny z Platformy Obywatelskiej Marcin Hencz.

Łódzcy radni obawiają się, że pismo jest związane z tym, że rząd ma świadomość niestabilności energetycznej i paliwowej, jaka czeka nas w roku 2023. - Po raz kolejny pytamy się, gdzie jest prezes Urzędu Regulacji Energetyki? Nie potrafi zapanować nad tym, co się dzieje w naszym kraju. Nie interweniuje i nie kontroluje niczego - mówi radny Lewicy Krzysztof Makowski.

Co na to PSG?

Na swojej stronie internetowej PSG informuje, że 'wykonując zalecenia Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki przystąpiła do przekazywania odbiorcom informacji związanych z zatwierdzeniem przez URE Planu wprowadzania ograniczeń w poborze gazu ziemnego'. PSG podkreśla, że informacja taka wysyłana jest standardowo każdego roku i 'nie oznacza wprowadzania ograniczeń w poborze gazu ziemnego'. Na stronie znajdziemy również więcej informacji w tym temacie, m.in. wyjaśnienie, na czym polegają ograniczenia w poborze gazu ziemnego i kiedy mogą zostać wprowadzone.

Warto wspomnieć, że Polska Spółka Gazownictwa rozsyłała już w tym roku podobne pisma m.in. do przedsiębiorców z Katowic. Ich reakcje były równie niepokojące jak łódzkich radnych. Spółka natomiast przekonywała, że działania 'mają charakter rutynowy'. - Jest to czynność wykonywana corocznie po zatwierdzeniu planu ograniczeń przez Urząd Regulacji Energetyki i nie wynika z bieżącej sytuacji na rynku gazu - mówił wówczas rzecznik PSG Grzegorz Cendrowski.