Pobiegnie 10 maratonów w 10 dni. "To będzie ciężka walka, wiele rzeczy może pójść nie tak"
Zaczął biegać osiem lat temu, ale wcześniej także aktywność sportowa była w jego życiu ważna. Trenował taekwondo i chodził na siłownię. Bieganie było więc często jednym z elementów rozgrzewki. Gdy zaczął uprawiać ten sport na poważnie, od razu wziął się za długie dystanse. Trenuje pięć razy w tygodniu. Miesięcznie przebiega od 400 do 450 kilometrów. Ma już na swoim koncie takie wyzwania jak trzy maratony w trzy dni i pięć maratonów w pięć dni.
Uczestniczył również w 12- i 24-godzinnych biegach, a także w biegach na 100 kilometrów. Jego największym sukcesem jest pokonanie 142 kilometrów podczas UltraPark Weekend w Pabianicach. Dostał wtedy też nagrodę dla najlepszego pabianiczanina.
Nie będzie łatwo
10 maratonów, które Antczak ma zamiar pokonać teraz, to łącznie ponad 420 kilometrów. Chce je zrobić w zaledwie 10 dni. Planuje biec w spokojnym tempie, aby każdy z nich zakończyć w 5-6 godzin. - Wielokrotność maratonów rodziła się z czasem. Na ten rok planowałem podjąć się wyzwania dziesięciu i konsekwentnie się do tego przygotowywałem. Mój trener Romek Elwart, od początku roku, rozpisując dla mnie treningi, uwzględnił to, że planuję podjąć się takiego wyzwania - opowiada Przemysław Antaczak.
Biegacz jest przygotowany i w pełnej dyspozycji. W piątek przed startem, jakby nigdy nic, poszedł do pracy. - Mam jeszcze kilka spraw do zamknięcia. Na czas maratonów wziąłem wolne, więc przed i po każdym biegu będę mógł odpocząć. Świętować będę biegając - mówi nam w piątek wczesnym rankiem.
Do wyzwania podchodzi z pokorą. - Na starcie staję ze świadomością, że więcej już zrobić nie mogłem. Jestem w pełni przygotowany, zrealizowałem cały plan i jestem odpowiednio nastawiony, jeśli chodzi o psychikę. Ale oczywiście będzie to coś wielkiego, więc mam też świadomość, że to będzie ciężka walka i mnóstwo rzeczy może pójść nie tak. Wpływ będzie miała również pogoda czy dyspozycja dnia - mówi.
Akcja charytatywna dla dwójki dzieci
Podczas biegów będą zbierane pieniądze na leczenie Milenki Malinowskej i Miłoszka Rybickiego. Dziewczynka urodziła się z bardzo rzadkim, uwarunkowanym genetycznie, postępującym schorzeniem - chorobą Niemann Pick, zwaną też dziecięcym alzheimerem. Miłoszek Rybicki natomiast urodził się z wadą serca pod postacią zarośnięcia pnia płucnego z ubytkiem przegrody międzykomorowej i naczyniami krążenia obocznego.
Do akcji zaproszono sponsorów, którzy za każdy ukończony bieg wrzucą pieniądze do puszki. Są to: Fundacja 'My Kochamy Pabianice', JF Invest, Biliński i ABM Jędraszek. Przemysław Antczak organizuje wyzwanie przy współpracy z pabianickim klubem 'O co biega'. Stroną organizacyjną zajmuje się Starostwo Powiatowe w Pabianicach. Dorzucić się będzie mógł każdy, kto przyjdzie kibicować, bo na miejscu spotkać będzie można wolontariuszy z puszkami.
Zegarek sportowy odmierzy dystans i czas
Przemysław Antczak wystartuje w piątek (7 kwietnia) o godz. 14 na pabianickim Lewitynie. To miejsce rekreacyjne, które odwiedza wielu mieszkańców. Będzie biegał wokół dwóch stawów. Musi zrobić 34 okrążenia, aby pokonać jeden maraton. Na Lewitynie spędzi więc pięć dni (7, 8, 9, 10 i 11 kwietnia). - To może być dość monotonne. Na szczęście będą zmieniał otoczenie kilka razy - mówi Przemek.
Jeden z maratonów (11 kwietnia) odbędzie się wokół Stawów Stefańskiego w Łodzi. 12 kwietnia biegacz pojawi się w Zgierzu, gdzie będzie biegał w Parku Miejskim im. Tadeusza Kościuszki. Dwa maratony zrobi w Konstantynowie Łódzkim. Tam odwiedzi Ośrodek CSiR Nad Stawami (14,15 kwietnia). Cykl biegów na 42 kilometry zakończy 16 kwietnia, na łódzkim biegu DOZ Maraton Łódź. - W 2017 roku przebiegłem swój pierwszy w życiu maraton właśnie w Łodzi. Dlatego tym bardziej cieszę się, że udało się to tak zorganizować, że zakończenie całego cyklu maratonów będzie właśnie tam - mówi Antczak.
Każdy z maratonów zmierzy mu specjalny zegarek sportowy. Pokaże on również informację na temat czasu, w jakim przebiegł i tempa. Postojów nie planuje. Jeśli się zatrzyma, to tylko na chwilę, aby się napić lub zjeść.
Każdy może przyjść kibicować, a nawet przebiec z Antczakiem fragment trasy. - Zapraszam wszystkich chętnych do wspólnego biegu. Można przebiec ze mną nawet cały maraton. Liczę na to, że będą się dołączać inni biegacze, chodzący z kijami nordic walking, czy ci, którzy zechcą spróbować - wylicza nasz rozmówca. - Moim celem jest również propagowanie ruchu i sportu - dodaje.
Niektórym biegom będą towarzyszyły pikniki. Kibicować przyjdą dzieci z przedszkola, do którego uczęszczała Milenka Malinowska oraz uczniowie pabianickich szkół.
Dokładna rozpiska biegów:
- 7 kwietnia (piątek) - Lewityn - godz.14.00-20.00
- 8 kwietnia (sobota) Lewityn - godz. 11:00-17:00
- 9 kwietnia (niedziela) Lewityn - godz. 11:00-17:00
- 10 kwietnia (poniedziałek) - Lewityn - godz. 11:00-17:00
- 11 kwietnia (wtorek) - MOSiR Łódź Stawy Stefańskiego - godz. 10:00-16:00
- 12 kwietnia(środa) - Zgierz, Park Miejski im. T. Kościuszki - godz. 10:00-15:00
- 13 kwietnia (czwartek) - Lewityn - godz. 10:00–16:00
- 14 kwietnia(piątek) - Konstantynów Łódzki CSiR Nad Stawami - godz. 10:00-16:00
- 15 kwietnia (sobota) - Konstantynów Łódzki CSiR Nad Stawami - godz. 10:00–16:00
- 16 kwietnia (niedziela) - Łódź DOZ Maraton - 9:00–15:00