Jest rekord łódzkiego lotniska. Szykują się do wielkiej imprezy i liczą na nowe połączenia
Dobra passa Portu Lotniczego im. Władysława Reymonta w Łodzi rozpoczęła się już w ubiegłym roku. Wtedy Lublinek obsłużył 200 tys. pasażerów. Na początku 2023 roku prezes lotniska Anna Midera mówiła dla tokfm.pl, że ten rok będzie jeszcze lepszy. - Na podstawie oferty na 2023 rok prognozujemy, że obsłużymy 335 tysięcy pasażerów, z czego 290 tysięcy w ruchu regularnym. Jeśli te prognozy potwierdzą się, będzie to najlepszy wynik od dekady - twierdziła. I pierwszy kwartał tego roku pokazał, że się nie pomyliła.
Twarde dane
Od stycznia do marca łódzkie lotnisko obsłużyło ponad 67 tys. pasażerów. To o prawie 43 tys. więcej niż w 2022 roku, w analogicznym okresie. Jest to też wzrost o prawie 37 proc. w stosunku do ostatniego przed pandemią 2019 roku, kiedy w pierwszym kwartale lotnisko obsłużyło niespełna 50 tys. pasażerów. - Z naszych kierunków, z którymi wystartowaliśmy w ubiegłym roku, są takie, które nas zaskoczyły. Ogromnym powodzeniem cieszy się Alicante w Hiszpanii. Nie tylko łodzianie polubili ten kierunek. Poza tym wielu mieszkańców okolic Łodzi kupiło sobie domy w Alicante i kursuje tam samolotami z naszego lotniska - mówi Anna Midera.
Prezes lotniska zapewnia, że to nie koniec rozwoju łódzkiego portu lotniczego. Zespół ludzi cały czas pracuje nad pozyskaniem nowych lotów. W maju odbędzie się tutaj prestiżowa impreza branżowa Forum Routes Europe 2023. - Liczymy na to, że dzięki temu wydarzeniu uda się przyciągnąć do naszego miasta kolejne połączenia. Wiążemy z tym wielkie nadzieje - mówi prezeska Lublinka.
Dobry początek nowego roku można traktować jako dobrą wróżbę na najbliższą przyszłość. - W statystykach portów lotniczych porównuje się kwartały z poszczególnych lat. Każdy ma inną specyfikę - wyjaśnia rzeczniczka łódzkiego lotniska Wioletta Gnacikowska.
Na statystyki wpływa zwiększony ruch w miesiącach letnich związany z wakacyjnymi czarterami. Przed łódzkim portem lotniczym jeszcze najbardziej gorąca część roku. - Z Łodzi będzie można polecieć czarterami do Turcji, Grecji, Bułgarii, Hiszpanii i Włoch. Sezon rozpocznie się w czerwcu. Szacujemy, że obsłużymy około 45 tysięcy pasażerów, którzy polecą z naszego portu na wakacje - dodaje Gnacikowska.
Najniższe wyniki lotniska odnotowują głównie w listopadzie. To ogólna prawidłowość, która dotyczy wszystkich portów. Wtedy jest już po zakończonym sezonie czarterowym, a przed rozpoczęciem lotów związanych z okresem świątecznym. - Pierwszy kwartał, mimo ferii zimowych, jest zwykle na lotniskach spokojny. Więc tym bardziej cieszy taki "bum" - mówią władze portu lotniczego w Łodzi.
Mogłoby być jeszcze lepiej
Zdaniem ekspertów, gdyby łódzkie lotnisko było lepiej skomunikowane, pasażerów, którzy chcieliby latać z Łodzi byłoby jeszcze więcej. Łatwiej byłoby również władzom lotniska przyciągnąć nowe linie lotnicze i zabiegać o większą liczbę połączeń. - Liczba pasażerów zależy od obszaru zbierania pasażerów. Mierzymy to dwoma parametrami. Znajdujemy punkt graniczny, którym jest czas, w jakim dojedziemy do lotniska w Łodzi i do lotniska konkurencyjnego. Jeśli szybciej jest na przykład do Warszawy, to wybór jest prosty. Dlatego budowa nowych dróg jest bardzo ważna - mówi prof. Remigiusz Kozłowski z Wydziału Zarządzania z Katedry Logistyki Uniwersytetu Łódzkiego.
Coraz łatwiej jest dojechać do Łodzi dzięki rozbudowie drogi ekspresowej S14, S8 oraz autostrady A1. Eksperci narzekają jednak na brak dobrego dojazdu do samego lotniska po wjechaniu do miasta. - Łódź wybudowała lotnisko, potem je rozbudowała, ale zapomniała je skomunikować. Czekamy na dobry plan budowy dróg dojazdowych, które mogłyby jeszcze bardziej poprawić dostępność do naszego portu lotniczego. Co za tym idzie, statystyki mogłyby być jeszcze lepsze - podsumowuje Kozłowski.