W Łodzi manifestowano przeciwko homofobii. "Politycy wygadują o nas takie rzeczy"
Angela mieszka w hostelu interwencyjnym prowadzonym przez Tęczowych Społeczników. Jest osobą transpłciową. Aktualnie w jej organizmie zachodzą zmiany, ponieważ jest już na zaawansowanym poziomie terapii hormonalnej. To często budzi niechęć społeczną. - A nie powinno tak być. Ostatnio, gdy Angela wyszła do sklepu w centrum miasta, kilka osób komentowało jej wygląd. To jednak nie było najgorsze. Angela została kopnięta - opowiada Mariusz Ławnik, prezes stowarzyszenia Tęczowi Społecznicy. - Ta sytuacja miała miejsce w biały dzień, w wielkim mieście, gdzie było bardzo dużo ludzi. Nie było żadnej reakcji - dodaje.
I podkreśla, że osoby ze społeczności LGBT często muszą borykać się z podobnymi problemami. Są obiektem mowy nienawiści, a nawet - jak w przypadku Angeli - przemocy fizycznej. - Ludzie potrafią przy nas głośno mówić, że jesteśmy inni, wyśmiewać nas czy obrażać - mówi Ławnik. I dodaje, że jeszcze większy hejt dotyka ich w internecie, bo tam łatwiej obrażać i nękać, pozostając anonimowym.
Nasz rozmówca zwraca też uwagę, że do jego organizacji często zgłaszają się uczniowie, którzy borykają się z problemem nietolerancji w swoich szkołach. - Nauczyciele są niewyedukowani pod tym względem, więc młodzież nie ma żadnego wsparcia. Dotyczy to również rodziców - twierdzi.
Manifestacja w centrum miasta
Aby wpłynąć jakoś chociażby na społeczność lokalną, członkowie stowarzyszenia Tęczowi Społecznicy organizują akcje edukacyjne. Podczas nich rozmawiają ze zwykłymi przechodniami i próbują ich uświadamiać na temat różnych spraw i problemów społeczności LGBT. Ich zdaniem to właśnie edukacja jest najważniejsza. Jeśli takie pojęcia jak binormatywność czy transpłciowość będą społeczeństwu znane i przez nich rozumiane, problem nietolerancji będzie mniejszy.
Jak słyszymy, nierzadko zdarzają się osoby, które w czasie takich spotkań wypowiadają homofobiczne hasła, ale udaje się ich przekonać do zmiany stanowiska. Ławnik wspomina sytuację, kiedy podszedł do niego członek Konfederacji. - To było dwadzieścia minut zwyczajnej merytorycznej rozmowy na bazie psychologii i biologii, podczas której ten młody człowiek zrozumiał, o co w tym wszystkim naprawdę chodzi. Ostatecznie nie wiedział, dlaczego tak bardzo był na nie. Możliwe, że to przemyśli, a być może nawet zmieni swoje zdanie - opowiada społecznik.
'Bądź człowiekiem - weź nie hejtuj!'
17 maja, czyli w Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii, Transfobii i Bifobii w pasażu Schillera w Łodzi zorganizowano manifestację pod hasłem "Bądź człowiekiem - weź nie hejtuj!". Przy stoisku Tęczowych Społeczników zgromadziło się około 30 osób nieheteronormatywnych. Jak mówili - chcieli pokazać, że są, funkcjonują w społeczeństwie jak wszyscy inni i nie zasługują na żaden hejt.
Zwracali też uwagę na działania obecnej władzy, która albo udaje, że takich osób - jak oni - nie ma, albo wręcz licytuje się na homofobiczne hasła. - Politycy wygadują o nas publicznie takie rzeczy, że lepiej tego nie powtarzać. Ale jeżeli ludzie u szczytu władzy mówią coś takiego, to jest to przyzwolenie dla społeczeństwa na hejt i przemoc wobec nas - twierdzi Ławnik.
Psychoterapeuta potrzebny od zaraz
Społecznik zwraca też uwagę, że jeśli ktoś - na przykład dotknięty mową nienawiści - potrzebuje wsparcia psychoterapeuty, może odezwać się do Tęczowych Społeczników. - Ludzie piszą do nas po to, aby się wygadać. Często nawiązujemy relację, która pomaga innym normalnie żyć - mówi. - Są też osoby, które muszą otrzymać pomoc psychoterapeutyczną. Czasem wystarczy konsultacja on-line, innym razem kontakt osobisty. My mamy takie możliwości i oferujemy to - zapewnia.
Tęczowi Społecznicy zapraszają na darmowe konsultacje 19 maja 2023 w siedzibie stowarzyszenia przy ul. Kutnowskiej 11 w Łodzi.
W Światowy Dzień przeciw Homofobii, Transfobii i Bifobii członkowie stowarzyszenia podziękowali też tym, którzy ich wspierają. Wyróżnienia otrzymali: Radosław Budzyński z Polskiego Czerwonego Krzyża, który dostarcza społecznikom żywność, Małgorzata Romańska, która drukuje plakaty i ulotki, Sylwia Królikiewicz - dziennikarka, która od początku mówi o ich działaniach, Janusz Baranowski - właściciel firmy w Katowicach, który wspiera finansowo ich działalność, Szymon Lipiński - prywatna osoba, która również przekazuje darowizny, Jacek Nowak, który dokumentuje fotograficznie wydarzenia oraz Jarosław Józefacki - właściciel antykwariatu 'Book się rodzi' na ul. Piotrkowskiej.
Tęczowi Społecznicy cały czas prowadzą zbiórkę pieniędzy, dzięki którym mogą prowadzić hostel interwencyjny.