,
Obserwuj
Łódzkie

Wielkie plany CPK. "Aktualny termin to opowiadanie bajek za duże, publiczne pieniądze"

Bartosz Kondziołka
5 min. czytania
18.07.2023 12:56
- Aktualny termin otwarcia CPK to opowiadanie bajek za duże, publiczne pieniądze. Musimy zacząć poważnie rozmawiać o realnych harmonogramach - mówi nam były prezes CPK Piotr Malepszak. Spółka odpiera zarzuty. - To projekt szyty na miarę i oparty na liczbach - mówi jej rzecznik.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Na początku lipca przedstawiony został długo oczekiwany master plan Centralnego Portu Komunikacyjnego. Zawiera m.in. założenia dotyczące rozmieszczenia poszczególnych elementów inwestycji i plany rozwoju. - Przeszliśmy z fazy planowania do zaawansowanego projektowania - podkreślał wiceminister funduszy i pełnomocnik rządu ds. CPK Marcin Horała. Lotnisko, przypomnijmy, ma powstać na terenie mazowieckich gmin Baranów, Teresin i Wiskitki.

"Tu mamy myślenie życzeniowe"

Opublikowany dokument budzi spore kontrowersje. - W master planie brakuje struktury ruchu, czyli [założeń] jaki byłby udział linii tradycyjnych typu LOT, a jaki linii niskobudżetowych; jaka liczba pasażerów dojedzie do lotniska koleją regionalną, jaka dalekobieżną - wylicza ekspert infrastruktury transportu i były prezes spółki CPK Piotr Malepszak. - Liczby, które pojawiają się w opracowaniach eksperckich dotyczących lotniska, mówią, że aby lotnisko miało szanse powodzenia, LOT musiałby urosnąć trzykrotnie pod względem liczby pasażerów - dodaje.

- Tak duże inwestycje powinny być transparentne, mieć rzetelne harmonogramy i przedstawiać konkretne korzyści dla pasażerów. Bo inaczej będą misiami, jak z Barei. Tu mamy myślenie życzeniowe - komentuje Malepszak.

Z kolei, jak mówi Robert Pindor z reprezentującej mieszkańców rady społecznej ds. CPK, kontrowersje budzą też konsultacje planu z gminami. - Zamiast całości planu generalnego gminy dostały do konsultacji tylko fragmenty, a mino to minister infrastruktury zatwierdził dokument. Jeśli gminy zaskarżą plan do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, może to utrudnić spółce uzyskanie promesy na założenie lotniska od Urzędu Lotnictwa Cywilnego i wystąpienie o decyzję lokalizacyjną portu do wojewody - mówi Pindor.

Będzie więcej skarg?

Tymczasem Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie wydała też potrzebną do rozpoczęcia budowy decyzję środowiskową. Zdaniem Roberta Pindora - tu również należy spodziewać się jej zaskarżenia przez przynajmniej kilka gmin i organizacji. Jak mówi, zastrzeżeń do decyzji jest wiele. - Brak badań możliwego hałasu i jego wpływu na okolice. Brak rzetelnej inwentaryzacji ptaków na obszarze i w sąsiedztwie planowanego CPK. To ważne, bo może rzutować na bezpieczeństwo lotów. Niekompletna i wadliwa inwentaryzacja roślin pod ścisłą ochroną na tym terenie - wylicza społecznik. - Niezależne badania i inwentaryzacje stwierdziły występowanie roślin chronionych, których inwentaryzacje CPK nie wykazały, np. kosaćca syberyjskiego. Nie wskazano też konkretnych wniosków, jak inwestycja może wpłynąć na stan i jakość wód - dodaje.

Członek rady ocenia też, że tempo wydania decyzji przez RDOŚ było znacznie szybsze niż w przypadku innych, mniejszych przedsięwzięć. - Sprinterskie tempo oraz brak ustosunkowania się do wniosków i uwag - złożonych czy to przez gminy, czy przez organizacje społeczne - budzi podejrzenie pozorności prowadzenia postępowania. Ono nie prowadziło do wyjaśnienia uwag, wad czy braków we wniosku CPK. To wyglądało tak, jakby zadaniem RDOŚ było troszczenie się o tempo i dobro inwestycji, a nie o dobro środowiska i ludzi - komentuje Pindor.

"Opowiadanie bajek za publiczne pieniądze"

Piotr Malepszak zwraca uwagę na jeszcze jeden wątek. Cała inwestycja, jak podaje, nadal nie ma zapewnionego finansowania budowy, a może chodzić o ponad 50 mld euro, czyli ponad 220 mld złotych.

- Żeby ruszyć z kopyta z budową, trzeba mieć pozwolenia na budowę i wybranego wykonawcę - mówi.

Zgodnie z zapowiedziami spółki CPK, budowa lotniska oficjalnie miałaby rozpocząć się jeszcze w tym roku, a sam port miałby ruszyć w 2028. Ale zdaniem byłego szefa CPK realny termin, jeśli port w ogóle powstanie, to 2035. - Aktualny termin otwarcia to jest opowiadanie bajek za duże, publiczne pieniądze. Musimy zacząć poważnie rozmawiać o realnych harmonogramach, a nie pisanych pod kalendarze wyborcze. Być może za miesiąc albo dwa będzie jakaś impreza w Baranowie, związana z symbolicznym wbiciem łopaty, ale to nie będzie miało nic wspólnego z rozpoczęciem budowy. To będzie propagandowe show - mówi Malepszak.

Spółka nadal nie przejęła też wszystkich nieruchomości potrzebnych do budowy portu.

- Kluczowe dla tego projektu są wybory. One - w zależności od rozstrzygnięcia - zadecydują, czy ten projekt będzie kontynuowany, a jeśli będzie, to w jakiej formie. Jego całkowite skasowanie byłoby błędem. Potrzebny jest audyt całego przedsięwzięcia przeprowadzony przez niezależnych ekspertów - dodaje były szef CPK.

"To najbardziej transparentny projekt w Polsce"

Spółka CPK zarzuty odpiera. - Projekt jest szyty na miarę i oparty na liczbach. Szacując przepustowość lotniskową, wzięliśmy pod uwagę prognozy Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Lotniczych, które zostały wykonane dla całej Polski do 2060 roku - mówi rzecznik spółki Konrad Majszyk. - Budowa CPK będzie etapowana, a faza pierwsza to nie jest żadna megalomania, tylko średniej wielkości europejskie lotnisko. 40 mln pasażerów rocznie w 2035 roku to jest przepustowość porównywalna z lotniskiem z Dublinie, Zurychu czy Wiedniu - dodaje.

'Nawet najstarsi górale nie wiedzą, co ze mną będzie'. Skończyli 'dobrowolne' przejmowanie ziemi pod CPK. Co dalej?

- Świat lotnictwa pasażerskiego jest bezwzględny. Albo będziesz dowoził pasażerów do innych hubów, oddając innym przewoźnikom najbardziej dochodową część biznesu, albo sam zaczniesz ściągać ruch z regionu. LOT wybrał wariant drugi i konsekwentnie realizuje strategię zrównoważonego wzrostu. Żeby się dalej rozwijać, potrzebuje nowoczesnej infrastruktury i innego lotniska niż pełne ograniczeń lotnisko Chopina - mówi dalej Majszyk.

Przekonuje, że przygotowania do inwestycji są bardzo zaawansowane. - Decyzja środowiskowa to zielone światło dla budowy. Master plan całości inwestycji już przedstawiliśmy. Poza tym gotowy jest projekt koncepcyjny lotniska, dworca kolejowego i węzła przesiadkowego. Zakładamy, że tutaj projekt budowlany będzie gotowy jeszcze w tym roku. Na przełomie lipca i sierpnia spodziewamy się promesy na założenie lotniska. Później złożymy wniosek o wydanie decyzji lokalizacyjnej. Tempo procedur zależy od wojewody, ale zakładamy, że jej wydanie jest możliwe jeszcze w tym roku. Później złożymy wniosek o pozwolenie na budowę - wylicza Majszyk.

Rzecznik spółki zapewnia też, że budowa lotniska ma gwarancje finansowania. - Obowiązujący program wieloletni CPK, który został przyjęty przez Radę Ministrów, przewiduje 12,8 mld złotych na prace przygotowawcze, projektowe, wykupy nieruchomości i prace przygotowawcze budowlane. To środki z papierów wartościowych Skarbu Państwa, dotacji Unii Europejskiej i finansowanie komercyjne. W przygotowaniu jest drugi etap programu, który będzie obowiązywał do roku 2030 i umożliwi kontynuację prac projektowych i budowlanych - wyjaśnia rzecznik.

I przekonuje, że "CPK to najbardziej transparentny projekt w Polsce". Przypomina, że wstępne przebiegi linii kolejowych zostały pokazane już w 2019 roku i "były konsultowane z mieszkańcami i samorządowcami". - Żaden inwestor w Polsce nie wychodzi z takimi informacjami i tak szerokimi konsultacjami na tak wczesnym etapie. A trwający Program Dobrowolnych Nabyć rozpoczęliśmy na długo przed ostateczną lokalizacją lotniska, potem doprecyzowując ją tylko wewnątrz wyznaczonego obszaru. Publiczne są też założenia master planu lotniska, co nie jest standardem w Polsce - twierdzi Majszyk.

Nabór wniosków do Programu Dobrowolnych Nabyć pod pierwszy etap lotniska, czyli przejmowania nieruchomości od mieszkańców, skończył się 7 kwietnia. Obecnie trwa na okolicznych terenach - na potrzeby węzła i kolejnych etapów. - Idzie bardzo dobrze. Zgłosiło się dotychczas ponad 1250 właścicieli nieruchomości, którzy posiadają ponad 3550 hektarów. Umowy podpisaliśmy na ponad 850 hektarów, a ponad drugie tyle objętych jest negocjacjami albo czeka na akty notarialne - mówi nasz rozmówca.

Pod samo lotnisko - w pierwszej fazie budowy, do 2028 roku - potrzebne jest niecałe 2200 hektarów. Tu spółka ma jak dotąd ok. 30 proc. terenu.

CPK kończy program przejmowania ziemi pod lotnisko. Wśród mieszkańców wrze. 'Lepiej poczekać na wywłaszczenie'