Wielkie plany CPK. "Aktualny termin to opowiadanie bajek za duże, publiczne pieniądze"
Na początku lipca przedstawiony został długo oczekiwany master plan Centralnego Portu Komunikacyjnego. Zawiera m.in. założenia dotyczące rozmieszczenia poszczególnych elementów inwestycji i plany rozwoju. - Przeszliśmy z fazy planowania do zaawansowanego projektowania - podkreślał wiceminister funduszy i pełnomocnik rządu ds. CPK Marcin Horała. Lotnisko, przypomnijmy, ma powstać na terenie mazowieckich gmin Baranów, Teresin i Wiskitki.
"Tu mamy myślenie życzeniowe"
Opublikowany dokument budzi spore kontrowersje. - W master planie brakuje struktury ruchu, czyli [założeń] jaki byłby udział linii tradycyjnych typu LOT, a jaki linii niskobudżetowych; jaka liczba pasażerów dojedzie do lotniska koleją regionalną, jaka dalekobieżną - wylicza ekspert infrastruktury transportu i były prezes spółki CPK Piotr Malepszak. - Liczby, które pojawiają się w opracowaniach eksperckich dotyczących lotniska, mówią, że aby lotnisko miało szanse powodzenia, LOT musiałby urosnąć trzykrotnie pod względem liczby pasażerów - dodaje.
- Tak duże inwestycje powinny być transparentne, mieć rzetelne harmonogramy i przedstawiać konkretne korzyści dla pasażerów. Bo inaczej będą misiami, jak z Barei. Tu mamy myślenie życzeniowe - komentuje Malepszak.
Z kolei, jak mówi Robert Pindor z reprezentującej mieszkańców rady społecznej ds. CPK, kontrowersje budzą też konsultacje planu z gminami. - Zamiast całości planu generalnego gminy dostały do konsultacji tylko fragmenty, a mino to minister infrastruktury zatwierdził dokument. Jeśli gminy zaskarżą plan do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, może to utrudnić spółce uzyskanie promesy na założenie lotniska od Urzędu Lotnictwa Cywilnego i wystąpienie o decyzję lokalizacyjną portu do wojewody - mówi Pindor.
Będzie więcej skarg?
Tymczasem Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie wydała też potrzebną do rozpoczęcia budowy decyzję środowiskową. Zdaniem Roberta Pindora - tu również należy spodziewać się jej zaskarżenia przez przynajmniej kilka gmin i organizacji. Jak mówi, zastrzeżeń do decyzji jest wiele. - Brak badań możliwego hałasu i jego wpływu na okolice. Brak rzetelnej inwentaryzacji ptaków na obszarze i w sąsiedztwie planowanego CPK. To ważne, bo może rzutować na bezpieczeństwo lotów. Niekompletna i wadliwa inwentaryzacja roślin pod ścisłą ochroną na tym terenie - wylicza społecznik. - Niezależne badania i inwentaryzacje stwierdziły występowanie roślin chronionych, których inwentaryzacje CPK nie wykazały, np. kosaćca syberyjskiego. Nie wskazano też konkretnych wniosków, jak inwestycja może wpłynąć na stan i jakość wód - dodaje.
Członek rady ocenia też, że tempo wydania decyzji przez RDOŚ było znacznie szybsze niż w przypadku innych, mniejszych przedsięwzięć. - Sprinterskie tempo oraz brak ustosunkowania się do wniosków i uwag - złożonych czy to przez gminy, czy przez organizacje społeczne - budzi podejrzenie pozorności prowadzenia postępowania. Ono nie prowadziło do wyjaśnienia uwag, wad czy braków we wniosku CPK. To wyglądało tak, jakby zadaniem RDOŚ było troszczenie się o tempo i dobro inwestycji, a nie o dobro środowiska i ludzi - komentuje Pindor.
"Opowiadanie bajek za publiczne pieniądze"
Piotr Malepszak zwraca uwagę na jeszcze jeden wątek. Cała inwestycja, jak podaje, nadal nie ma zapewnionego finansowania budowy, a może chodzić o ponad 50 mld euro, czyli ponad 220 mld złotych.
- Żeby ruszyć z kopyta z budową, trzeba mieć pozwolenia na budowę i wybranego wykonawcę - mówi.
Zgodnie z zapowiedziami spółki CPK, budowa lotniska oficjalnie miałaby rozpocząć się jeszcze w tym roku, a sam port miałby ruszyć w 2028. Ale zdaniem byłego szefa CPK realny termin, jeśli port w ogóle powstanie, to 2035. - Aktualny termin otwarcia to jest opowiadanie bajek za duże, publiczne pieniądze. Musimy zacząć poważnie rozmawiać o realnych harmonogramach, a nie pisanych pod kalendarze wyborcze. Być może za miesiąc albo dwa będzie jakaś impreza w Baranowie, związana z symbolicznym wbiciem łopaty, ale to nie będzie miało nic wspólnego z rozpoczęciem budowy. To będzie propagandowe show - mówi Malepszak.
Spółka nadal nie przejęła też wszystkich nieruchomości potrzebnych do budowy portu.
- Kluczowe dla tego projektu są wybory. One - w zależności od rozstrzygnięcia - zadecydują, czy ten projekt będzie kontynuowany, a jeśli będzie, to w jakiej formie. Jego całkowite skasowanie byłoby błędem. Potrzebny jest audyt całego przedsięwzięcia przeprowadzony przez niezależnych ekspertów - dodaje były szef CPK.
"To najbardziej transparentny projekt w Polsce"
Spółka CPK zarzuty odpiera. - Projekt jest szyty na miarę i oparty na liczbach. Szacując przepustowość lotniskową, wzięliśmy pod uwagę prognozy Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Lotniczych, które zostały wykonane dla całej Polski do 2060 roku - mówi rzecznik spółki Konrad Majszyk. - Budowa CPK będzie etapowana, a faza pierwsza to nie jest żadna megalomania, tylko średniej wielkości europejskie lotnisko. 40 mln pasażerów rocznie w 2035 roku to jest przepustowość porównywalna z lotniskiem z Dublinie, Zurychu czy Wiedniu - dodaje.
- Świat lotnictwa pasażerskiego jest bezwzględny. Albo będziesz dowoził pasażerów do innych hubów, oddając innym przewoźnikom najbardziej dochodową część biznesu, albo sam zaczniesz ściągać ruch z regionu. LOT wybrał wariant drugi i konsekwentnie realizuje strategię zrównoważonego wzrostu. Żeby się dalej rozwijać, potrzebuje nowoczesnej infrastruktury i innego lotniska niż pełne ograniczeń lotnisko Chopina - mówi dalej Majszyk.
Przekonuje, że przygotowania do inwestycji są bardzo zaawansowane. - Decyzja środowiskowa to zielone światło dla budowy. Master plan całości inwestycji już przedstawiliśmy. Poza tym gotowy jest projekt koncepcyjny lotniska, dworca kolejowego i węzła przesiadkowego. Zakładamy, że tutaj projekt budowlany będzie gotowy jeszcze w tym roku. Na przełomie lipca i sierpnia spodziewamy się promesy na założenie lotniska. Później złożymy wniosek o wydanie decyzji lokalizacyjnej. Tempo procedur zależy od wojewody, ale zakładamy, że jej wydanie jest możliwe jeszcze w tym roku. Później złożymy wniosek o pozwolenie na budowę - wylicza Majszyk.
Rzecznik spółki zapewnia też, że budowa lotniska ma gwarancje finansowania. - Obowiązujący program wieloletni CPK, który został przyjęty przez Radę Ministrów, przewiduje 12,8 mld złotych na prace przygotowawcze, projektowe, wykupy nieruchomości i prace przygotowawcze budowlane. To środki z papierów wartościowych Skarbu Państwa, dotacji Unii Europejskiej i finansowanie komercyjne. W przygotowaniu jest drugi etap programu, który będzie obowiązywał do roku 2030 i umożliwi kontynuację prac projektowych i budowlanych - wyjaśnia rzecznik.
I przekonuje, że "CPK to najbardziej transparentny projekt w Polsce". Przypomina, że wstępne przebiegi linii kolejowych zostały pokazane już w 2019 roku i "były konsultowane z mieszkańcami i samorządowcami". - Żaden inwestor w Polsce nie wychodzi z takimi informacjami i tak szerokimi konsultacjami na tak wczesnym etapie. A trwający Program Dobrowolnych Nabyć rozpoczęliśmy na długo przed ostateczną lokalizacją lotniska, potem doprecyzowując ją tylko wewnątrz wyznaczonego obszaru. Publiczne są też założenia master planu lotniska, co nie jest standardem w Polsce - twierdzi Majszyk.
Nabór wniosków do Programu Dobrowolnych Nabyć pod pierwszy etap lotniska, czyli przejmowania nieruchomości od mieszkańców, skończył się 7 kwietnia. Obecnie trwa na okolicznych terenach - na potrzeby węzła i kolejnych etapów. - Idzie bardzo dobrze. Zgłosiło się dotychczas ponad 1250 właścicieli nieruchomości, którzy posiadają ponad 3550 hektarów. Umowy podpisaliśmy na ponad 850 hektarów, a ponad drugie tyle objętych jest negocjacjami albo czeka na akty notarialne - mówi nasz rozmówca.
Pod samo lotnisko - w pierwszej fazie budowy, do 2028 roku - potrzebne jest niecałe 2200 hektarów. Tu spółka ma jak dotąd ok. 30 proc. terenu.