Nowe informacje o zderzeniu tramwajów w Krakowie. W nocy zebrał się specjalny sztab
Służby wyjaśniają przyczyny zderzenie tramwajów, do którego doszło w środę w krakowskiej Nowej Hucie. W nocy zebrał się specjalny sztab, złożony ze służb technicznych i biegłych sądowych. W czwartek przesłuchiwani mają być świadkowie.
- Odholowane wagony są poddawane szczegółowym badaniom;
- Policja i MPK podkreślają, że przyczyna zderzenia nie jest jeszcze znana;
- W zderzeniu ucierpiało 9 osób. Ciężko ranny został motorniczy tramwaju linii 5.
Jak podkreślił w rozmowie z TOK FM wiceprezes zarządu MPK w Krakowie Grzegorz Dyrkacz, na razie jest za wcześnie, żeby mówić o przyczynach wypadku.
- Zostały zabezpieczone wszystkie rejestratory z monitoringu i analizatory prędkości. To będzie wszystko badane - przekazał w rozmowie z reporterką Katarzyną Młynarczyk.
Wagony, które brały udział w wydarzeniu, zostały odholowane. Oba składy poddane zostaną szczegółowym oględzinom.
- Ciężko powiedzieć, czy zawinił tutaj sprzęt, czy mówimy o błędzie ludzkim, czy warunki pogodowe - mgła, szadź - wpłynęły na to, co się stało - mówił Piotr Szpiech, rzecznik krakowskiej policji.
Zderzenie tramwajów przy rondzie Kocmyrzowskim w Krakowie. Jeden z motorniczych ciężko ranny
Do wypadku doszło w środę przed godziną 18.00 na ul. Bieńczyckiej w kierunku ronda Kocmyrzowskiego. Zderzenie nastąpiło w wyniku najechania tramwaju linii nr 5 na tramwaj linii nr 52 - poinformowało krakowskie MPK.
W sumie wagonami podróżowało 35 osób, które zbadane zostały na miejscu, 9 ostatecznie trafiło do szpitali. Ciężko ranny jest jeden z kierowców - jest to motorniczy tramwaju, który najechał na pojazd poprzedzający. Strażacy używali narzędzi hydraulicznych, aby go wydobyć z pojazdu. Mężczyzna doznał złamania obydwu nóg.
W akcji uczestniczyło siedem zastępów straży pożarnej i siedem karetek pogotowia.
Ruch tramwajowy w tamtym miejscu został już przywrócony.
Posłuchaj:
Źródło: TOK FM/PAP