,
Obserwuj
Małopolskie

Opowiedziała o rządach kurator Barbary Nowak. "Myśmy się jej po prostu bali"

3 min. czytania
18.12.2023 09:55
Nie da się z takimi relacjami ze środowiskiem prowadzić edukacji. Tutaj trzeba mieć postawę otwartą i słuchać ludzi. Nie wiem, kogo słuchała pani Nowak, natomiast myśmy się wszyscy jej po prostu zwyczajnie bali albo traktowaliśmy z głęboką niechęcią - mówiła w TOK FM Gabriela Olszowska, która tymczasowo objęła pieczę nad małopolskim kuratorium oświaty.
|
|
fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl

Barbara Nowak - od 2016 roku małopolska kuratorka oświaty, która zasłynęła m.in. z łączenia LGBT z pedofilią, nazywania szczepionek na COVID-19 'eksperymentem', a ostatnio rozpowszechniania informacji, jakoby w szwedzkich przedszkolach istniały specjalne 'pokoje do masturbacji', została odwołana.

'Średniowiecze właśnie się skończyło' - oznajmiła na piątkowej konferencji prasowej ministra edukacji Barbara Nowacka, po czym przedstawiła osobę, która tymczasowo będzie pełnić funkcję małopolskiego kuratora oświaty. To Gabriela Olszowska - polonistka, trenerka nauczycieli z Krakowa oraz prezes Fundacji Czerwona Kreska.

'Żeby Komisja Dyscyplinarna nie stała się straszakiem'

Styl zarządzania kuratorium Barbary Nowak jej tymczasowa następczyni na antenie TOK FM nazwała 'trzymaniem za twarz' - Nie da się z takimi relacjami ze środowiskiem prowadzić edukacji. Tutaj trzeba mieć postawę otwartą i słuchać ludzi. Nie wiem, kogo słuchała pani Nowak, natomiast myśmy się wszyscy jej po prostu zwyczajnie bali albo traktowaliśmy z głęboką niechęcią, oczywiście skrywaną - powiedziała Gabriela Olszowska w niedzielnym wydaniu 'Poranka Radia TOK FM'.

W 2016 roku doszło do bezpośredniego zderzenia byłej kurator i Olszowskiej - wówczas dyrektorki jednego z krakowskich gimnazjów. Po tym, jak doszło do konfliktu z rodzicami ucznia, Nowak skierowała przeciw Olszowskiej sprawę do rzecznika dyscyplinarnego, co poskutkowało naganą i zawieszeniem przez wiceprezydentkę Krakowa Katarzynę Król. Później Olszowska, która nie przestała krytykować wprowadzonych przez PiS reform edukacji, straciła zatrudnienie jeszcze dwukrotnie. Po dwóch latach edukatorka wygrała sprawę w sądzie pracy.

Jak skomentowała Gabriela Olszowska, były to 'trudne chwile', ale 'odgrywać się nie będzie'. - Na pewno będziemy przypatrywać się pracy Komisji Dyscyplinarnej, może uda się nam zmienić układ. To jest też decyzja pana wojewody, by Komisję Dyscyplinarną wyłączyć z wpływów Kuratorium Oświaty, żeby Komisja nie stała się pistoletem i straszakiem. Byłoby też istotną rzeczą wprowadzić tam osoby niezależne, bez nadania z określonych układów - wskazała gościni Anny Piekutowskiej.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Olszowska pozostanie na swoim stanowisku? 'Nie mówię 'nie''

Choć politycy obecnego rządu już podczas kampanii wyborczej szumnie zapowiadali odpartyjnienie wszelkich instytucji, to zaczęły pojawiać się głosy, jakoby partie tworzące Koalicję 15 października chciały podzielić się wpływami w nadzorze pedagogicznym. A to oznaczałoby upartyjnienie kuratorów na nowo.

Jak przypomniała Gabriela Olszowska, ona do żadnej partii nie należy. - Zapewne pani ministra miała tych propozycji sporo, a jednak za mną nikt nie stoi. Ta zmiana jest symboliczna, bo przecież można było poczekać, rozpisać konkurs, a tutaj decyzja pani minister była taka, że nie będzie czekać. Więc jestem kuratorem rotacyjnym i za miesiąc się okaże, kto będzie tę funkcję sprawował na stałe - podkreśliła.

Jednocześnie małopolska tymczasowa kurator przyznała, że rozważa start w konkursie, by objąć to stanowisko na dłużej. - To trzeba sobie przemyśleć. Jeżeli będzie utrzymany kurs, taki jak wyraźnie pani minister powiedziała, nie mówię 'nie' - zadeklarowała Gabriela Olszowska w TOK FM.