,
Obserwuj
Małopolskie

Tory nie wytrzymały. Kolejna fuszerka na linii kolejowej z Krakowa do Zakopanego

Cezary Jaszczyk
1 min. czytania
12.04.2024 10:28
Na remontowanej przez lata linii kolejowej z Krakowa do Zakopanego doszło do kolejnych usterek. Tym razem służby PKP PKL wykryły je na odcinku Szaflary - Poronin i na stacji w Zakopanem. Układane zimą tory nie wytrzymały wzrostu temperatury i zaczęły się wyginać. Zarządca zdecydował o spowolnieniu pociągów do 40 km/h.
|
|
fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Jak przekazała nam spółka PKP PLK, w Zakopanem udało się już naprawić torowisko, a ruch pociągów odbywa się bez przeszkód. Dlaczego jednak tory zaczęły się wyginać? - Przyczyną deformacji był bardzo duży, jak na wczesną wiosnę, wzrost temperatur. Same tory były układane zimą przy niskiej temperaturze. Zmiana temperatury spowodowała powstanie naprężeń w szynach, a w konsekwencji wykrzywienie toru - tłumaczy Danuta Szalacha z biura prasowego PKP PLK.

To nie pierwsza fuszerka na linii

Podobnie jak torowisko, w czasie mrozów, wykonawca budował też słynny peron numer 2 w Zakopanem. W marcu pasażerowie ze zdziwieniem odnotowali, że oddany zaledwie dwa miesiące wcześniej obiekt, zaczął się zapadać.

- Usterki na peronie numer dwa zostały już usunięte, a roboty wykończeniowe, poprawa estetyki, będzie kontynuowana po oddaniu do użytku kolejnego peronu - dodaje Danuta Szalacha.

Modernizacja linii z Krakowa do Zakopanego rozpoczęła się w 2018 roku. Sama przebudowa zakopiańskiego dworca kosztowała 65 milionów złotych.