,
Obserwuj
Małopolskie

9-latek uciekł z domu dziecka i wsiadł w pociąg do Oświęcimia. Tak tłumaczył się policji

2 min. czytania
01.07.2024 12:47
Dziewięciolatek w poszukiwaniu babci opuścił jeden z domów dziecka w Śląskiem i przyjechał do Oświęcimia. Chłopcu pomogli policjanci. Ustalili, że bliska mu osoba nie mieszka w tej okolicy - podała w poniedziałek oświęcimska policja. Dziecko wróciło do placówki opiekuńczej.
|
|
fot. Wojciech Habdas / Agencja Wyborcza.pl

Rzecznik oświęcimskiej komendy powiatowej asp. szt. Małgorzata Jurecka zrelacjonowała, że w piątek wieczorem mieszkaniec Witkowic zaalarmował policjantów o małym chłopcu, który bez opieki spaceruje chodnikiem przy ulicy Kolbego w Oświęcimiu. Udał się tam patrol.

- Policjanci zabrali dziewięciolatka do radiowozu. Dowiedzieli się od niego, że jest podopiecznym jednej z palcówek opiekuńczo-wychowawczych w Śląskiem. Mówił, że chciał jechać do babci, więc wsiadł do przypadkowego pociągu i w ten sposób znalazł się w Oświęcimiu. Mundurowi szybko ustalili, że spokrewniona z chłopcem osoba nie mieszka w tej okolicy - powiedziała Jurecka.

Gdzie się podziały akta w biurze RPD? 'To będzie do wyjaśnienia dla prokuratury'

 

9-latek był poszukiwany na Śląsku

 

Funkcjonariusze pojechali do jednej z oświęcimskich restauracji, w której kupili dziewięciolatkowi posiłek i napoje.

- Oficer dyżurny w tym czasie ustalił, że chłopiec oddalił się z jednego z domów dziecka i jest poszukiwany przez jedną z śląskich komend powiatowych. Poinformował ją o odnalezieniu chłopca, który trafił pod opiekę policjantów z sąsiedniego województwa - powiedziała rzecznik.

Małgorzata Jurecka podziękowała za spostrzegawczość i reakcję Konradowi z Witkowic, który dostrzegł zdezorientowane dziecko, zainteresował się jego losem i powiadomił policję.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>