600 zwierząt oddanych do krakowskiego schroniska w czasie wakacji. Kolidowały z urlopem?
Nawet kilkadziesiąt przyjęć dziennie obsługiwali przez wakacje pracownicy krakowskiego schroniska. - Oficjalnie nikt pupili nie porzuca - mówi Klaudia Adamczyk, przedstawicielka placówki. - Do nas nie przyszła ani jedna osoba, która by wprost poinformowała, że zwierzę koliduje z wyjazdem, z urlopem i nagle stało się problemem. Więc pewności nie mamy, dlaczego te zwierzęta zostały porzucone - dodaje w rozmowie z reporterką TOK FM Pauliną Nawrocką.
Przyznaje jednak, że problem w sezonie urlopowym powtarza się co roku, ale nie ma dobrych pomysłów na jego rozwiązanie. - Oczywiście pierwsza myśl, jaka przychodzi nam do głowy, to wyższe kary za porzucenie zwierząt. Ale jeśli te kary wzrosną i będą zatrważające, to czy ludzie tym bardziej nie będą się pozbywać swoich zwierząt na przykład gdzieś w lesie? Nie będą ich przywiązywać do drzew i też porzucać? - zastanawia się Adamczyk
Schronisko apeluje o adopcje zwierząt i wsparcie - finansowe i rzeczowe. Placówce przydadzą się m.in. koce, poszewki czy ręczniki do wyścielania boksów psów. Mile widziane też akcesoria dla zwierząt (np. do zabawy) i dobrej jakości karma - więcej informacji można znaleźć tu.
To nie pierwsza prośba krakowskiego schroniska o pomoc w adopcji zwierząt. W połowie lipca placówka informowała, że w ciągu zaledwie 3 dni trafiło do niej 50 zwierząt, w większości kotów.
Adoptuj świadomie
Adopcja psa lub kota to poważna decyzja. Wolontariusze i pracownicy schroniska apelują, by podejmować ją odpowiedzialnie. Zwierzę to nie rzecz, którą można zostawić, kiedy przestaje być potrzebna. Decydując się na przygarnięcie czworonoga pod swój dach, należy mieć przemyślane na przykład to, czy będzie nas stać na drogie leczenie w razie nieprzewidzianej choroby albo - idąc tropem wakacji - co zrobimy z nim podczas wyjazdu.
Coraz więcej hoteli, pensjonatów czy kwater prywatnych zezwala na przyjazd ze zwierzętami, niekiedy za dodatkową opłatą.