,
Obserwuj
Małopolskie

Metro w Krakowie jak CPK. W końcu będzie? "To od początku jest kontrowersyjne"

3 min. czytania
29.08.2024 15:01
"Powstanie prawdziwego metra to odpowiedź i remedium na największe krakowskie bolączki" - przekonywał wiceprezydent Krakowa Stanisław Mazur. Czy rzeczywiście? - Już od samego początku jest to inwestycja kontrowersyjna - ocenił w TOK FM krakowski socjolog prof. Radosław Marzęcki.
|
|
fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Podczas środowej sesji Rady Miasta Krakowa prezydent Aleksander Miszalski poinformował o przygotowaniach do budowy pierwszej linii metra. Odcinek wschód - zachód ma mieć długość 6 km i przebiegać od ronda Młyńskiego do ul. Piastowskiej. - Bardzo poważnie do tego podchodzę i chciałbym ten proces zdynamizować - zadeklarował Miszalski.

Zastępca prezydenta Stanisław Mazur, który odpowiada za inwestycję, zapowiedział podczas sesji, że "metro pojawi się szybko". Oznacza to wbicie pierwszej łopaty w 2028 roku i uruchomienie metra dla pierwszych pasażerów w 2032 roku. - Powstanie prawdziwego metra to odpowiedź i remedium na największe krakowskie bolączki - przekonywał wiceprezydent.

Krówki z ukrytymi wulgaryzmami trafiły do dzieci z półkolonii. 'Zaniemówiliśmy'

Referendum w sprawie metra podzieliło krakowian

Czy budowa metra rzeczywiście jest dla krakowian priorytetem? W ocenie gościa "Popołudnia Radia TOK FM" socjologa prof. Radosław Marzęckiego - nie dla wszystkich. A najlepszym na to dowodem są wyniki referendum sprzed dekady.

- W 2014 roku 55,11 proc. mieszkańców Krakowa opowiedziało się za budową metra, a 45 proc. - przeciw. Już od samego początku jest to więc inwestycja kontrowersyjna i opinia publiczna w Krakowie była mocno podzielona - wskazał przedstawiciel Instytutu Socjologii na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

"Niechlubna tradycja" Krakowa. "Obiecywano jeszcze w latach 60."

Kolejna wątpliwość eksperta dotycząca planów budowy metra w Krakowie wynika z "niechlubnej tradycji" opóźnień, jakie towarzyszą powstawaniu lokalnych inwestycji. Jako przykład podał krakowskie linie tramwajowe.

- Linię tramwajową na Azory obiecywano jeszcze w latach 60. XX wieku i ta linia nie powstała. Budowa linii tramwajowej na Górkę Narodową też była opóźniana wiele lat. Metro w Krakowie to taka idea, której funkcję na wyższym poziomie wypełnia CPK - mówi się o wielkiej inwestycji, natomiast czy to powstanie, to poczekamy, zobaczymy - ocenił prof. Marzęcki.

Pielęgniarki z Krakowa masowo pozwały szpital. 'Żenująco niskie' płace to jeden z powodów

Największa "bolączka" młodych mieszkańców Krakowa

Poza tym - zwrócił uwagę krakowski socjolog - mieszkańcy mają inną "bolączkę" w postaci rosnących cen i braku dostępności mieszkań.

- To pewnie nie jest problem, który dotyka każdego mieszkańca, ale na pewno dotyka tę część lokalnej społeczności, na której Krakowowi powinno najbardziej zależeć, czyli młodych ludzi, którzy przyjeżdżają do Krakowa na studia, zostają tutaj, zasilają rynek pracy. I oni na pewno dostrzegają ten problem - mówił prof. Marzęcki.

Kwestia mieszkań - obok inwestycji w metro - była jednym z głównych tematów kampanii wyborczej przed kwietniowymi wyborami samorządowymi. Jednak - jak zauważył ekspert - dziś o mieszkaniach już się nie mówi.

- Prezydent Miszalski jeszcze w czerwcu zapowiadał, że ma tutaj szereg pomysłów, które będą wdrażane. Od tego czasu minęły trzy miesiące. To nie jest jeszcze czas na rozliczenia, natomiast pewne pomysły muszą się pojawić, szczególnie te dotyczące tych wielkich idei, projektów, które były forsowane w kampanii wyborczej. A zaczęliśmy od metra, czyli od projektu, który zmaterializuje się prawdopodobnie najpóźniej z tych wszystkich, które pojawiały się w kampanii - komentował prof. Radosław Marzęcki w TOK FM.