Zimowy kurort zalany alkoholem. "'Małpki' jednym z głównych towarów"
Zakopane boryka się z narastającym problemem nadużywania alkoholu, szczególnie tzw. małpek. "Byłam świadkiem, jak turyści w sobotę rano kupowali bułki, wędlinę, wodę mineralną, słodycze i 'małpki'. Pan potem wyszedł ze sklepu i od razu wypił zawartość buteleczki" - powiedziała jednak z mieszkanek "Gazecie Krakowskiej".
- Zakopiańska policja podkreśla, że interwencje związane z alkoholem coraz częściej dotyczą nie tylko godzin nocnych;
- Wysoka dostępność alkoholu i niemal całkowite wykorzystanie limitów zezwoleń na sprzedaż sprawiają, że miasto zbliża się do granic systemowych;
- Skutki wysokiego spożycia alkoholu przez mieszkańców i turystów odczuwają także medycy, którzy - szczególnie w sezonie turystycznym - muszą radzić sobie z pijanymi pacjentami.
Od października 2022 roku w Zakopanem, w godzinach 23:00-6:00 obowiązuje całkowity zakaz sprzedaży alkoholu, czyli tzw. nocna prohibicja. Mimo to policyjne statystyki i obserwacje mieszkańców pokazują, że w mieście pije się więcej, a alkohol jest łatwiej dostępny niż kiedykolwiek. Zakopiańska policja odnotowuje gwałtowny wzrost interwencji - w 2025 roku funkcjonariusze podjęli 868 interwencji wobec osób spożywających alkohol w miejscach publicznych, podczas gdy rok wcześniej było ich 562, co oznacza wzrost o około 54 procent. "Wiele osób spożywa alkohol o różnych porach dnia - szczególnie w weekendy, gdy do miasta przyjeżdża bardzo dużo turystów. Nadmiar alkoholu powoduje, że ludzie tracą kontrolę nad swoim zachowaniem, a to bezpośrednio przekłada się na liczbę interwencji" - przyznał w rozmowie z "Gazetą Krakowską" asp. sztab. Roman Wieczorek, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem.
Rosnąca popularność krótkich wyjazdów rozrywkowych - weekendów, wieczorów kawalerskich i panieńskich oraz szybkich wypadów na Krupówki - wiąże się z dużą konsumpcją alkoholu w krótkim czasie. Mieszkańcy skarżą się na hałas i pijane imprezy w budynkach wielorodzinnych przekształconych na apartamenty na wynajem krótkoterminowy. " Mam wrażenie, że (...) tzw. 'małpki' stały się jednym z głównych towarów kupowanych w sklepach w Zakopanem. I to o każdej porze roku. Byłam świadkiem, jak turyści w sobotę rano kupowali bułki, wędlinę, wodę mineralną, słodycze i 'małpki'. Pan potem wyszedł ze sklepu i od razu wypił zawartość buteleczki - opisywała pani Joanna, mieszkanka Olczy. Puste butelki po "małpkach" zaśmiecają chodniki, trawniki i skwery, w tym obszar Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Sprzedaż alkoholu. Zakopane zbliża się do limitu zezwoleń
Wysoka dostępność alkoholu w Zakopanem potęguje problem. Miasto zbliża się do wyczerpania limitów zezwoleń na sprzedaż alkoholu w sklepach i lokalach gastronomicznych, określonych uchwałą Rady Miasta z września 2022 roku. W przypadku sprzedaży poza miejscem spożycia maksymalne limity wynoszą: 135 zezwoleń na piwo i napoje do 4,5 proc. alkoholu, 130 na alkohol od 4,5 proc. do 18 proc. i 130 na alkohol powyżej 18 proc.. W gastronomii limity dla alkoholu do spożycia na miejscu to: 320 zezwoleń dla piwa i alkoholu do 4,5 proc., 320 dla alkoholi średnich i 250 dla alkoholi wysokoprocentowych. Większość zezwoleń jest już niemal w pełni wykorzystana.
Mimo spadku liczby osób doprowadzanych do wytrzeźwienia (z 335 do 274), policja podkreśla, że wynika to ze skuteczniejszych działań prewencyjnych, a nie rzeczywistego zmniejszenia spożycia. Alkohol coraz częściej pojawia się też w interwencjach na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Jak zaznaczył Roman Wieczorek agresywnych pacjentów nie brakuje, zwłaszcza w sezonie turystycznym. Wtedy medycy są zmuszeni wyzwać do pomocy policję.
Posłuchaj:
Źródło: "Gazeta Krakowska"