Z czworonogiem do urzędu? Radny apeluje o możliwość przyprowadzania psów do pracy. "W prywatnych firmach to norma"
"W wielu firmach pozwala się pracownikom na przychodzenie do biura z psami. To przyjazne i dobre - i dla ludzi, i dla zwierząt rozwiązanie" - pisze w swojej interpelacji Marek Szolc. W rozmowie z nami zauważa, że w niektórych miejskich urzędach jest już zresztą taka możliwość. - Pracownicy Zarządu Dróg Miejskich mogą przyprowadzać swoje psy do biura. W innych jednostkach nie jest to takie jasne. Dlatego sądzę, że jednolite podejście będzie tu korzystne i dobrze byłoby je wspólnie z pracownikami i pracowniczkami sformalizować - mówi radny Lewicy.
Odnosi się znów do przykładu prywatnych firm. - Działa to z reguły tak, że małe i średnie, niemające problemów behawioralnych psy, mogą przychodzić z właścicielami, o ile inni pracownicy nie mają nic przeciwko. Tak to działa w firmie, gdzie ja pracuję - podaje.
Radny podkreśla, że każdy właściciel zna swojego psa i jeśli ten mógłby sprawiać problemy w biurze czy rozpraszać innych - to opiekun nie zdecydowałby się brać go ze sobą do pracy. - Ale już na przykład dla psów z silnym lękiem separacyjnym taka możliwość to byłoby pomocne rozwiązanie - mówi.
Do urzędu z psem?
Wcześniej była mowa o pracownikach, a czy mieszkańcy mogą wejść do urzędu z czworonogiem? Gdzieniegdzie tak. Już trzy lata temu na zdjęcie tabliczek z zakazem wprowadzania psów zdecydowały się urzędy dzielnic na Woli i Bemowie. Obowiązuje jednak regulamin dotyczący trzymania psów na smyczy i w kagańcu - tak, by zachować komfort innych mieszkańców. Wiele urzędów zapewnia także na czas letni miski z wodą dla zwierząt, które z trudem znoszą upał.