Sędzia Gąciarek nie wróci do orzekania. Jednoznaczna odpowiedź od prezes sądu
Sędzia Piotr Gąciarek w środę rano przyszedł do pracy w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Złożył w sekretariacie wniosek 'o niezwłoczne dopuszczenie do wykonywania obowiązków służbowych''. Powołał się na prawomocne postanowienie sądu pracy w tej sprawie. Towarzyszyli mu inni sędziowie, prokuratorzy oraz obywatele.
W piątek po południu sędzia dostał telefon z sądowego sekretariatu, że jest dla niego pismo z odpowiedzią od prezes sądu Joanny Przanowskiej-Tomaszek. Gdy odebrał, okazało się, że jest to odmowa dopuszczenia do orzekania.
"Uprzejmie informuję, że podtrzymuję stanowisko wyrażone w piśmie z 5 sierpnia 2022 roku" - napisała prezes Sądu Okręgowego w Warszawie. W tamtym dokumencie prezes odmówiła Piotrowi Gąciarkowi przywrócenia go do pracy do czasu wyjaśnienia sprawy przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego.
Przanowska-Tomaszek dodała też, że to na wniosek sędziego jego sprawa w nowej izbie - Odpowiedzialności Zawodowej - została odroczona bez terminu. Gąciarek rzeczywiście o to apelował, z uwagi na wątpliwości prawne dotyczące podstawy funkcjonowania tego ciała.
"Nie odpuszczę"
"Wola polityczna Zbigniewa Ziobry ponad prawo i orzeczenia sądów. Smutne to. Ale nie odpuszczę ani na trochę" - napisał na Twitterze Gąciarek. W rozmowie z TOK FM przyznał, że spodziewał się takiego rozstrzygnięcia, ale o swoje prawa "będzie walczyć dalej".
Przypomnijmy, Piotr Gąciarek nie orzeka od listopada 2021 roku. Został zawieszony w obowiązkach przez Izbę Dyscyplinarną za to, że odmówił orzekania z tzw. neosędziami. Obniżone zostało też jego wynagrodzenie. Sąd pracy jednoznacznie potwierdził - już prawomocnie - że sędzia powinien wrócić na salę rozpraw.