,
Obserwuj
Mazowieckie

Spór w warszawskim Sądzie Apelacyjnym. Domagają się odwołania prezesów za "naruszenie norm prawnych i etycznych"

3 min. czytania
15.05.2023 12:05
43 sędziów z Sądu Apelacyjnego w Warszawie podpisało się pod oświadczeniem krytykującym działania prezesów tej jednostki. Chodzi o Piotra Schaba i Przemysława Radzika, którzy nie tylko rządzą w warszawskiej apelacji, ale są też rzecznikami dyscyplinarnymi dla sędziów. Podpisani pod stanowiskiem domagają się ich odwołania.
|
|
fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

"Sędziowie orzekający w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie wyrażają stanowczą dezaprobatę i sprzeciw wobec działań podjętych przez prezesa i wiceprezesów tego sądu z rażącym naruszeniem norm prawnych i etycznych" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie Stowarzyszenia Sędziów Themis.

Podpisani pod pismem wspominają m.in. o odmowie wykonania przez prezesów - Piotra Schaba i Przemysława Radzika - orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie Ewy Leszczyńskiej-Furtak, Ewy Gregajtys i Marzanny Piekarskiej-Drążek. To sędzie, które kilka miesięcy temu zostały przeniesione - bez ich zgody - z Wydziału Karnego do Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Apelacyjnego w Warszawie. W ich opinii była to forma represji - sędzie odmawiały bowiem orzekania z tzw. neosędziami wybranymi przez nową, upolitycznioną Krajową Radę Sądownictwa. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał zabezpieczenie w tej sprawie i nakazał polskim władzom wstrzymać skutki przeniesienia. Zabezpieczenie powinno być wykonane natychmiast, ale do dziś - choć minęło już kilka miesięcy - tak się nie stało.

"Takie działanie stanowi rażące naruszenie przepisów Konstytucji RP oraz Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności" - wskazują w oświadczeniu sędziowie z warszawskiej apelacji .

Dalej punktują prezesów za brak reakcji na "bezprawne ingerencje zastępcy przewodniczącego I Wydziału Cywilnego w treść prawomocnych orzeczeń". Chodzi o dwie sprawy dotyczące wydania dzieci współmałżonkom, którzy mieszkają za granicą. Prokuratura chciała te decyzje zablokować, ale sąd oddalił jej wnioski. Wtedy interweniować miał zastępca przewodniczącego wydziału, który miał uchylić sądowe postanowienie i tym samym wstrzymać wydanie dzieci za granicę.

"Niedopuszczalna jest ingerencja w treść prawomocnych orzeczeń przez osoby zajmujące stanowiska funkcyjne (...). Bezpodstawna ingerencja w prawomocne orzeczenia osłabia zaufanie społeczne do wymiaru sprawiedliwości i podważa autorytet sądu" - wskazali sędziowie Sądu Apelacyjnego w Warszawie.

Apelują o odwołanie prezesów

Podpisani pod oświadczeniem domagają się odwołania prezesa SA Piotra Schaba. W swoim stanowisku podkreślają, że "nie do pogodzenia z dobrem wymiaru sprawiedliwości jest dalsze sprawowanie w taki sposób funkcji prezesa sądu przez osobę, która swoimi działaniami okazuje oczywiste lekceważenie norm prawa konstytucyjnego i międzynarodowego". "Tak samo ocenić należy sposób sprawowania funkcji wiceprezesów przez osoby czynnie uczestniczące w tych działaniach" - dodają autorzy stanowiska.

Podkreślają też, że w ich ocenie łączenie funkcji prezesa i wiceprezesa Sądu Apelacyjnego z funkcją rzecznika dyscyplinarnego (których jest Piotr Schab) i jego zastępcy (Przemysława Radzika) stanowi "elementarne zaprzeczenie istoty postępowania dyscyplinarnego".

Na koniec autorzy stanowiska podkreślają, że przybiera ono postać oświadczenia (a nie uchwały sędziów), "z uwagi na niedopuszczenie przez Prezesa Sądu Apelacyjnego w Warszawie do poddania pod głosowanie projektu uchwały o tożsamej treści".

Sąd Apelacyjny w Warszawie to jeden z najważniejszych sądów w Polsce. To tu decyduje się m.in. o podsłuchach. Jak pisało niedawno OKO.press, między samymi prezesami Schabem i Radzikiem w ostatnim czasie miało dojść do sporu. Z informacji dziennikarzy wynika, że Radzikowi może grozić utrata stanowiska wiceprezesa sądu. Na razie miał stracić kontrolę nad kancelarią tajną.