,
Obserwuj
Mazowieckie

"Piszą, że powinnam uważać". Hejt za sprawę Szafarowicza. Studentka zapowiada pozwy

oprac. Karolina Wiśniewska
3 min. czytania
10.11.2023 13:41
- Nie spodziewałam się, że po wyroku hejt na mniej będzie ponad 10 razy większy - mówi TOK FM Daria Brzezicka, która zgłosiła działalność Oskara Szafarowicza do władz Uniwersytetu Warszawskiego. Studentka zapowiada, że hejterskie komentarze kieruje na policję. Zapowiada też pozwy.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl / twitter.com/DBrzezicka

Kilka dni temu Komisja Dyscyplinarna Uniwersytetu Warszawskiego zadecydowała o ukaraniu naganą z ostrzeżeniem działacza młodzieżówki PiS Oskara Szafarowicza. Przedmiotem sprawy była jego aktywność publiczna, niezgodna z kodeksem etyki studenta Uniwersytetu Warszawskiego. Pisaliśmy o tym na naszym portalu.

Reakcji uczelni na aktywność Szafarowicza domagała się studentka prawa na UW Daria Brzezicka. To ona zainicjowała petycję, pod którą podpisało się ponad 30 tys. osób. 

Brzezicka nie ukrywa, że w związku z tą sprawą dostaje od początku mnóstwo hejterskich komentarzy. Jednak twierdzi, że po ogłoszeniu decyzji przez komisję UW, zaczęło ich spływać jeszcze więcej. - Nie spodziewałam się, że po wyroku ten hejt będzie ponad 10 razy większy - mówi reporterowi TOK FM Szymonowi Kępce. - I wszystko tylko za to, że zgłosiłam sprawę służbom. Przecież to nie ja podejmowałam decyzję. Wyrok zapadł na komisji, z którą nie mam nic wspólnego - dodaje.

Jest pierwsze prawomocne uniewinnienie w sprawie Tęczowej Nocy. 'Czuję ulgę, wdzięczność i nadzieję'

Studentka wskazuje, że komentarze, z którymi spotyka się najczęściej, mówią, że jest np. "donosicielem" czy "kapusiem". - Ale jest też bardzo wiele wulgaryzmów. Jestem już chyba wszystkim, czym można być: od ubeckiej... wiadomo, do hitlerowskiego dziecka. Piszą też, że powinno mi się zgolić głowę - cytuje pani Daria.

Przyznaje, że pada wiele "bardzo realnych gróźb". - Piszą na przykład, że powinnam uważać na siebie na uczelni, bo szukają mojego adresu. Albo że skończę bez zębów, albo że mnie zgwałcą i wtedy wróci mi rozum - mówi. 

Brzezicka zaznacza, że "wszystkie groźby karalne trafiają na komendę policji". Nie ukrywa też, że współpracuje w tej sprawie z prawnikami i zamierza składać pozwy. - Na pewno będzie taki pozew przeciwko panu [Rafałowi] Ziemkiewiczowi, bo to, co on wyprawia, to kompletna abstrakcja. To nie jest jeden wpis na mój temat. Tego było trochę i to komentarze zahaczające o zniesławienie, o naruszenie dóbr osobistych i zachęcające inne osoby, by pisały podobnie - informuje rozmówczyni Szymona Kępki.

Wpis Szafranowicza o tragedii posłanki Filiks

Przypomnijmy - sprawa Szafarowicza ma związek z tragedią syna posłanki KO Magdaleny Filiks. 29 grudnia 2022 r. związany z PiS szef Radia Szczecin Tomasz Duklanowski opublikował materiał, w którym podał informację pozwalającą zidentyfikować syna posłanki jako ofiarę pedofila. Chodziło o sprawę sprzed trzech lat, w której rok przed publikacją zapadł prawomocny wyrok, a sprawca przestępstwa siedział już w więzieniu. Duklanowski w tekście sugerował, że sprawa była tuszowana.

Szafarowicz podawał tekst Duklanowskiego na Twitterze, pisząc m.in.: "Najbardziej wstrząsające jest to, że matka ofiar pedofila z PO (...) milczy od ponad roku, stawiając karierę partyjną ponad dobrem dzieci. Zmuszona przez władze PO do milczenia". Wpisy później usunął. Syn posłanki popełnił samobójstwo, o czym Magdalena Filiks poinformowała 3 marca.

'Madzia' z prokuratury i hejt po śmierci syna posłanki Filiks. Dziennikarskie śledztwo ws. konta na Twitterze