,
Obserwuj
Mazowieckie

Polityk KO wyprowadzony z meczu na Stadionie Narodowym. "Robił awanturę, zaczepiał"

2 min. czytania
26.08.2024 12:45
Mateusz Tyczyński - polityk KO i były wiceprezydent Radomia (woj. mazowieckie) został wyprowadzony przez ochronę z meczu o Superpuchar Europy, który odbył się 14 sierpnia na Stadionie Narodowym. Jak podała Wirtualna Polska, Tyczyński i jego znajomi "awanturowali się i wyzywali widzów". Sam zainteresowany nie ma sobie nic do zarzucenia.
|
|
fot. Marcin Kucewicz / Agencja Wyborcza.pl

14 sierpnia na Stadionie Narodowym w Warszawie odbył się mecz o Superpuchar Europy, w którym zmierzyły się ze sobą Real Madryt i Atalanta Bergamo. Wydarzenie przyciągnęło ok. 56 tys. kibiców, w tym Mateusza Tyczyńskiego - polityka Koalicji Obywatelskiej, byłego wiceprezydenta Radomia, przewodniczącego tamtejszej Rady Miejskiej oraz dyrektora departamentu komercjalizacji i sprzedaży w Instytucie Technologii Eksploatacji w Radomiu.

Jak ustaliła Wirtualna Polska w rozmowie z uczestnikami wydarzenia, których miejsca sąsiadowały z miejscem Tyczyńskiego, polityk wraz ze znajomymi "robił awanturę, zaczepiał innych kibiców, wyzywał ich". Interweniowali, wyposażeni w hełmy, pracownicy ochrony stadionu. "Zajmują się oni przypadkami krnąbrnych kibiców, którzy przeszkadzają innym w oglądaniu spotkań. Z reguły reagują dopiero wówczas, gdy upomnienia stewardów nie pomagają" - czytamy w tekście WP.

Mateusz Tyczyński i jego ekipa zostali wyprowadzeni z meczu, co pozostali kibice nagrodzili brawami. Incydent uwieczniono na nagraniu, które trafiło na TikToka jako "najciekawsza akcja pierwszej połowy meczu Real-Atalanta".

Tak przywitali Andrzeja Dudę na Stadionie Śląskim. Prezydent nie miał powodów do radości

Polityk KO wyprowadzony z meczu. Mateusz Tyczyński zabrał głos

Dziennikarze Wirtualnej Polski poprosili Tyczyńskiego o komentarz w sprawie. Polityk KO przyznał, że przed meczem wypił "chyba jedno piwo", ale nie był pod wpływem alkoholu. W swojej ocenie został wyprowadzony ze stadionu niesłusznie. 

- Stewardzi poprosili o opuszczenie miejsc dwóch siedzących obok mnie widzów (znajomych Tyczyńskiego - red.) , którzy wdali się - być może zbyt dynamiczną - wymianę zdań z innymi widzami. Po kilku minutach pojawili się pracownicy ochrony, którzy poprosili o opuszczenie miejsc pozostałe osoby mające bilety zakupione przez jedno konto w systemie UEFA, w tym mnie - mówił WP polityk. Jak podkreślił były wiceprezydent Radomia, "najprawdopodobniej zadziałał dobrze znany na stadionach mechanizm odpowiedzialności zbiorowej".

Kierownictwo Centrum Sieci Badawczej Łukasiewicz nie chciało komentować sprawy.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>