,
Obserwuj
Mazowieckie

Sprawa tajemniczej śmierci rozwiązana. Co się stało z 63-latkiem ze Śródmieścia?

KW
2 min. czytania
09.09.2024 15:30
Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu zatrzymali 40-latka podejrzanego o dokonanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu u swojego kolegi. W wyniku poniesionych obrażeń 63-latek zmarł. Całe zdarzenie miało miejsce w styczniu bieżącego roku, a wytężona praca śródmiejskich doprowadziła do rozwiązania tej sprawy. Zatrzymany najbliższe miesiące spędzi w areszcie, grozi mu dożywocie.
|
|
fot. KSP

Jest początek stycznia. Policja otrzymuje zgłoszenie, że w jednym z mieszkań przy al. Jana Pawła II w Warszawie, na podłodze, leży mężczyzna. Na miejsce - oprócz funkcjonariuszy - przyjeżdża pogotowie. Ratownicy stwierdzają zgon 63-latka.

Funkcjonariusze we wstępnych ustaleniach wskażą, że do śmierci doszło z przyczyn naturalnych. Okazuje się, że dzień wcześniej w mieszkaniu przy Jana Pawła II odbywała się impreza, suto zakrapiana alkoholem. 63-latek wraz z kolegami miał brać w niej udział. Gdy zniknął, koledzy próbowali wejść do jego pokoju. Ten nie odpowiadał, ale to nie wzbudziło większych podejrzeń. W końcu był po alkoholu. Kiedy jednak kilkanaście godzin później ponowili próbę i znów odpowiedziała im cisza - wyważyli drzwi. 63-latek leżał na podłodze.

Policjanci podają, że w sprawie zaczęły pojawiać się wątpliwości. Dlaczego 63-latek opuścił imprezę? Dlaczego zamknął się w jednym z pokoi?

"Okazało się, że mężczyzna nie zmarł z przyczyn naturalnych" - poinformowali w poniedziałkowym komunikacie funkcjonariusze.

Co się wydarzyło w mieszkaniu przy al. Jana Pawła II?

Policjanci ustalili, że na wspomnianej imprezie doszło do bójki między 63-latkiem, a innym mężczyzną. "Po tym zajściu poszkodowany zamknął się w swoim pokoju, w którym - jak się okazało - w wyniku poniesionych wcześniej obrażeń, zmarł" - opisują funkcjonariusze.

Policjanci zatrzymali w tej sprawie 40-latka. Mężczyzna - w chwili zatrzymania - miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty dotyczące spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego następstwem była śmierć 63-latka.

"Sąd przychylił się do wniosku Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ, stosując wobec mężczyzny tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. Podejrzanemu grozi dożywotnia kara pozbawienia wolności" - informuje policja.