,
Obserwuj
Mazowieckie

Franek nie żyje. Był warszawską legendą. "Tylko smutek"

2 min. czytania
18.09.2024 14:25
Franek, legendarny sokół z PKiN nie żyje. Grupa FalcoFans znalazła w dniu dzisiejszym jego szczątki na jednym z dachów Pałacu (od strony ul. Marszałkowskiej ). - Jeżeli ustalimy coś więcej, damy znać. W tej chwili tylko smutek - poinformowała w środę na Fb Stowarzyszenie Na Rzecz Dzikich Zwierząt Sokół.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Gniazdo, które znajduje się na szczycie PKiN, zamieszkiwała para sokołów: Franek i Giga. Para zajęła to miejsce po poprzednikach. Sokoły Wars i Sawa odeszły w 2015 roku w wieku 19 i 20 lat. Po odejściu Franka w gnieździe została już tylko Giga.

Franek został wyhodowany i wypuszczony ze sztucznego gniazda na kominie fabryki drożdży w Józefowie w 2008 roku. Wraz ze swoją ptasią partnerką Gigą wychowali wiele piskląt. Informacja o tym, że znany sokół nie żyje, poruszyła internautów.

"Franek był znany z tego, że był oddanym ojcem dla wielu nawet podrzuconych mu piskląt. Myślę, że miał dobre długie życie, ale i to, wiadomo, musi się kiedyś skończyć" - napisała internautka w komentarzu na Fb Stowarzyszenia.

"Żegnaj Franiu, byłeś wspaniałym ojcem, partnerem, opiekunem. Zostajesz w mojej pamięci - ty i twoja rodzina. Jak i cała grupa twoich fanów. Dziękuję za te niezwykłe przeżycia i emocje" - napisała kolejna.

Niektórzy internauci snują przypuszczenia, że może sokół został otruty, proponują też, by przeprowadzić badania toksykologiczne.

Sokół wędrowny to jeden z najrzadszych gatunków w Polsce. Wyginął w latach 60-tych; teraz powoli jego populacja się odradza dzięki programowi hodowli i reintrodukcji. Pierwsze sokoły w Warszawie, pochodzące z hodowli we Włocławku, sokolnicy i ornitolodzy wypuścili w 1996. Na Pałacu po raz pierwszy zagnieździły się w 1998 r.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>