"A skąd to się tu wzięło?". Nowa droga rowerowa zagrodzona betonowym klockiem
Wawer. Droga rowerowa z 'niespodzianką'
Mieszkańcy warszawskiego Wawra, w drodze na pobliską stację kolejową Warszawa-Anin, od około tygodnia mogą obserwować owoc - jak sami przyznają - dość nietypowej myśli urzędniczej. Fragment nowej, liczącej około 200 metrów, asfaltowej drogi dla rowerów, został szczelnie odgrodzony betonowymi zaporami.
- Mieszkam tu od 40 lat, ale jeszcze nie widziałam takiego rozwiązania - mówi reporterowi TOK FM jedna z mieszkanek dzielnicy. - Nie znam miasta, które odgradzałoby nową drogę rowerową od rowerzystów - dodaje inny zdziwiony przechodzień.
Instalację z dystansu obserwuje też pasażerka czekająca na autobus na pobliskim przystanku. - Wydaje mi się, że postawiono to celowo - ze względu na ostatnie mrozy. Może urzędnicy nie chcieli, żeby ktoś się poślizgnął. Myślę, że to taka nowa, innowacyjna, forma odśnieżania - komentuje rozbawiona.
Rozwiązanie tymczasowe
O nietypową blokadę nowej, gładkiej jak stół, drogi zapytaliśmy rzecznika Urzędu Dzielnicy Wawer. - To rozwiązanie tymczasowe do momentu wykonania w ulicy Lucerny. Bariery zostaną zlikwidowane w momencie uruchomienia tej ścieżki - zapewnia Piotr Jaszczuk. I podkreśla, że betonowe bariery zostały ustawione z wszelkimi potrzebnymi zgodami i zalecaniami.
Problem w tym, że budowa drogi rowerowej przy Lucerny jest jeszcze w fazie projektowania. Finalny projekt, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, ujrzymy dopiero pod koniec wakacji lub wczesną jesienią. Dopiero potem będą mogły ruszyć prace nad budową odcinka od Traktu Lubelskiego do ul. Patriotów. Kiedy trasa powstanie? Tego jeszcze nie wiemy, ale - jak wynika z zapowiedzi urzędników - do tego czasu rowerzyści nie będą mogli korzystać z odcinka przy Mrówczej.