Brutalnie napadał na kobiety w Warszawie. Zdradził go ślad na torebce
Brutalne ataki na kobiety w Warszawie. 37-latek trafił do aresztu
Mężczyznę zatrzymali policjanci ze stołecznego Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego. Miał on zaatakować dwie starsze kobiety na warszawskiej Ochocie. Jak wskazała stołeczna policja, wybierał miejsca, w których nie było osób postronnych.
"Do pierwszego ataku doszło w godzinach nocnych, kiedy starsza kobieta, czekając na windę, została napadnięta przez zamaskowanego sprawcę. Mężczyzna popchnął swoją ofiarę, a następnie wyrwał jej torebkę i uciekł. Kobiecie została udzielona pomoc medyczna" - czytamy w niedzielnym komunikacie Komendy Stołecznej Policji.
Dwa dni później kolejna kobieta została zaatakowana na klatce schodowej. Policja przekazała, że "zamaskowany napastnik popchnął ofiarę i zaczął uderzać ją pięściami, próbując przy tym wyrwać jej torebkę. Sprawca został spłoszony przez męża kobiety. Ofiara napaści trafiła do szpitala".
Brutalne ataki na kobiety w Warszawie. 37-latka zdradził ślad na torebce
Patrolujący Ochotę policjanci z Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego KSP zauważyli przed jednym z marketów mężczyznę, który odpowiadał wizerunkowi sprawcy rozbojów. Wywiadowcy poszli za mężczyzną i go wylegitymowali. Okazało się, że jest on poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Chrzanowie do odbycia kary ponad 5 lat pozbawienia wolności za różne przestępstwa, w tym rozbój. 37-latek powiedział interweniującym policjantom, że nie wie o co chodzi, po czym przekonywał ich, że nic mu nie udowodnią. Jednak mężczyzna się mylił, na miejscu przestępstwa pozostawił coś, czego nie widać gołym okiem.
Niezwykle cennym dowodem okazał się ślad biologiczny, który sprawca pozostawił na torebce kobiety, którą zaatakował podczas nieudanej próby rozboju. Zabezpieczony materiał dowodowy trafił do specjalistów z Laboratorium Kryminalistycznego KSP, którzy wyizolowali materiał genetyczny z pozostawionego śladu i porównali go z tym pobranym od zatrzymanego. Policjanci z laboratorium potwierdzili, że ślady na torebce zostawił 37-latek.
Obszerny materiał dowodowy, zebrany przez dochodzeniowców z ochockiej komendy, pozwolił prokuratorowi z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ochota na przedstawienie 37-latkowi zarzutu rozboju i usiłowanie kolejnego. Na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ochota sąd zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 3 miesiące.