"Ogromna strata" na warszawskiej Pradze. Spłonął najstarszy drewniany obiekt w dzielnicy
- Spłonęła zabytkowa, drewniana dzwonnica z 1817 roku przy Cmentarzu Kamionkowskim na Pradze. Pożar strawił większość elewacji i dach, ale dzięki stalowej konstrukcji wzmacniającej ocalały dwa historyczne dzwony;
- Ogień pojawił się we wtorek około 17:15 i objął cały obiekt. W akcji gaśniczej brało udział sześć zastępów straży pożarnej. Teren został zabezpieczony, a sprawą zajmuje się policja;
- Mimo zniszczeń możliwa będzie rekonstrukcja dzwonnicy, dzięki wcześniej przygotowanej dokumentacji technicznej.
- Doszło do pożaru dzwonnicy znajdującej się na terenie Cmentarza Kamionkowskiego przy ulicy Grochowskiej 365. Spaleniu uległo około 3/4 drewnianej elewacji oraz dach. Na miejscu pracowało 6 zastępów straży pożarnej. Działania jeszcze trwają - powiedział PAP kpt. Łukasz Zagdański z miejskiej straży pożarnej.
Z 200-letniej dzwonnicy zostały tylko dzwony
Jak zapewnił w mediach społecznościowych mazowiecki wojewódzki konserwator zabytków Marcin Dawidowicz, dzięki przygotowanej wcześniej dokumentacji technicznej możliwa będzie rekonstrukcja obiektu.
"Drewniana dwukondygnacyjna dzwonnica została wzniesiona, jak się przyjmuje, w 1817 roku. W jej wnętrzu znajdują się dwa dzwony, z których starszy powstał w 1772 roku. Dzwonnica należała do zespołu sakralnego parafii Bożego Ciała (Kościół Konkatedralny na Kamionku). Dzięki stalowej konstrukcji wzmacniającej uratowały się dzwony" - napisał na Facebooku Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków.
Praski radny Krzysztof Michalski napisał, że z zabytkowej, ponad 200-letniej dzwonnicy przykościelnej na Kamionku, został tylko stalowy stelaż utrzymujący dzwony oraz kilka desek szalunkowych. "To ogromna strata dla zabytków prawego brzegu" - dodał.
Już planują rekonstrukcję
Z kolei Stołeczny Konserwator Zabytków poinformował, że pożar w drewnianej dzwonnicy na Kamionku pojawił się ok. godziny 17.15 i szybko objął cały obiekt. "Przez ponad dwie godziny na miejscu trwała akcja gaśnicza, a potem zabezpieczanie terenu. Oględziny przeprowadziła też Policja" - napisał.
Dodał, że wstępnie można ocenić, że zachowała się stalowa konstrukcja szkieletu i dwa dzwony (jeden z 1772 r.). "Spalaniu uległy deski szalunku, więźba i dach. Na szczęście wykonana kilka lat temu dokumentacja techniczna i konserwatorska daje podstawy do podjęcia w przyszłości prac rekonstrukcyjnych" - napisał w mediach społecznościowych.
Posłuchaj: