Mundurowi zakasali rękawy i zaczynają budowę. "Trzeba tym ludziom pomóc"
Jednym z miast, które najbardziej ucierpiały podczas fali powodziowej, są Głuchołazy. Tam, jak mówił w TOK FM Paweł Szymkowicz, burmistrz Głuchołaz, straty są ogromne. - Nie została ani jedna kostka brukowa, w lewobrzeżnej części miast nie ma ani jednego sklepu, bo wszystkie zostały zatopione - mówił.
Co gorsze, miasto zostało podzielone na pół, bo wielka fala zmyła z powierzchni ziemi wszystkie mosty. Mieszkańcom została tylko kładka pieszorowerowa. W pomoc mieszkańcom zalanych Głuchołaz zaangażowało się już wojsko. Podobna sytuacja jest w Lądku-Zdroju, gdzie nie ostał się ani jeden z mostów.
- Mundurowi zapowiadają, że zaczną budować tymczasowe mosty, tam, gdzie są one najbardziej potrzebne. Woda zniszczyła ich najwięcej na Opolszczyźnie i Dolnym Śląsku, gdzie powódź już przeszła - relacjonuje reporterka TOK FM Małgorzata Waszkiewicz. Jak dodała, o tymczasowy most apeluje między innymi burmistrz Lądka-Zdroju Tomasz Nowicki.
- Ocalał jedynie jeden mosto-wiadukt, a wszystkie inne mosty zostały zabrane przez wodę. W Lądku takich mostów było aż pięć, a do tego zniszczone zostały mosty wiejskie - mówił Nowicki.
Tak wygląda Lądek-Zdrój po powodzi. Błoto, 'złamane' domy i zerwane mosty [ZDJĘCIA]
Wojsko już zakasało rękawy do pracy i zaczęło sprawdzać, gdzie przeprawy są najbardziej konieczne. W tych miejscach żołnierze mają postawić mosty tymczasowe. Jak mówił dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych gen. Marek Sokołowski, mundurowi robią rozpoznanie, zostanie określona kolejność i mosty tymczasowe zaczną być budowane.
- Oczywiście to będą mosty tymczasowe, tak żeby ludziom pomóc na już - dodał Sokołowski.
Wśród zerwanych mostów w Lądku-Zdroju jest zabytkowy, kamienny most św. Jana. Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>