Zrobił z Gdańska nowoczesne miasto. "Mało kto wie, kim był i co miasto mu zawdzięcza"
Leopold von Winter to jeden z najwybitniejszych burmistrzów w XIX-wiecznej historii Gdańska. Pochodził ze Świecia, ale to z Gdańskiem związał swoje życie. Urodził się w 1823 roku, w rodzinie luterańskiego pastora i pedagoga ze Świecia. Maturę zdał w Bydgoszczy, a na studia z prawa handlowego i ekonomii wyjechał do Berlina. Po zakończeniu studiów pracował w administracji państwowej.
- W 1863 roku objął funkcję nadburmistrza Gdańska. Miastem rządził przez 27 lat. W 1890 roku, ze względu na chorobę płuc, zrezygnował z tej funkcji. Zamieszkał w rodzinnym majątku Jeleniec koło Świecia. Zmarł trzy lata później - opowiada dr Janusz Dargacz z Muzeum Gdańska.
Z prowincjonalnego ośrodka w nowoczesne miasto
Leopold von Winter uznawany jest za głównego inicjatora modernizacji Gdańska w drugiej połowie XIX wieku. Mówi się, że przekształcił Gdańsk z prowincjonalnego ośrodka w nowoczesne miasto. - Za kadencji von Wintera wybudowano nowoczesny system wodociągów i kanalizacji. Wybrukowano chodniki i jezdnie Głównego Miasta. Powstał szpital miejski z oddziałem chirurgicznym, a w dawnym klasztorze Franciszkanów Muzeum Miejskie. Dzięki jego decyzjom uruchomiono pierwszą w Gdańsku linię tramwajów konnych łączącą Gdańsk z Oliwą oraz rozbudowano kąpielisko miejskie na półwyspie Westerplatte. Powstały też nowe połączenia kolejowe z Berlinem i Warszawą - wylicza dr Dargacz.
Był doceniany przez ówczesnych mieszkańców i współpracowników. - Bezpośrednio po przejściu na emeryturę Rada Miejska nadała von Winterowi tytuł Honorowego Obywatela Gdańska, a plac zwany Maślanym otrzymał jego imię. Przyznano mu też dożywotnią emeryturę w wysokości pełnego wynagrodzenia - opowiada historyk. Obecnie nadburmistrz jest patronem jednego z gdańskich tramwajów oraz dzwonu carillonu Ratusza Głównego Miasta.
Mimo to mało kto wie, kim był Leopold von Winter i co Gdańsk mu zawdzięcza.
"Jakiś muzyk", "niemiecki fizyk", "może lekarz" - odpowiadają gdańszczanie na pytanie o Wintera.
- Tak naprawdę o Leopoldzie von Winterze niewiele wiemy. To niezwykle zaskakująca i zarazem frapująca sytuacja. Okazuje się, że po jednym z najbardziej zasłużonych gdańszczan zachowało się bardzo mało pamiątek, nawet w zbiorach instytucji publicznych. Można je dosłownie policzyć na palcach jednej ręki - mówi dr Dargacz.
- Próżno szukać zbiorów pism czy nawet pamiątek osobistych. Dlatego zwracamy się do instytucji oraz osób prywatnych z prośbą o przekazanie przedmiotów do Muzeum Gdańska. Mamy nadzieję, że wspólnymi siłami zbudujemy kolekcję, którą będzie można prezentować społeczeństwu i w ten sposób przywrócić pamięć o von Winterze - apeluje Waldemar Ossowski, dyrektor Muzeum Gdańska. Placówka przyjmie wszystko: pamiątki osobiste, dokumenty urzędowe, listy z podziękowaniami, fotografie, na których widnieje nadburmistrz i przedmioty użytkowe, jeśli np. jest na nich inskrypcja z imieniem nadburmistrza.
26 marca muzeum organizuje spacer edukacyjny po Gdańsku śladami Leopolda von Wintera. Latem, 10 lipca, czyli w dniu 130. rocznicy śmierci włodarza miasta, planowane jest otwarcie wystawy plenerowej poświęconej nadburmistrzowi.