Pozrywane dachy, podtopienia i zbite okna. Burze nad Polską zostawiły "istny armagedon"
W niedzielę 30 czerwca Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało trzeci i drugi stopień ostrzeżenia dotyczący burz z towarzyszącymi ulewnymi opadami deszczu, gradem, silnym wiatrem oraz możliwymi trąbami powietrznymi. Komunikat został wysłany do odbiorców przebywających na terenie dziewięciu całych województw: dolnośląskiego, kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, opolskiego, pomorskiego, śląskiego, wielkopolskiego, zachodniopomorskiego, łódzkiego. Po południu pierwsze burze pojawiły się na zachodnich krańcach kraju.
Burze przeszły nad Wielkopolską
Mieszkańcy Piły (woj. wielkopolskie) alerty z ostrzeżeniami przed burzami i silnym wiatrem otrzymali w niedzielę rano. Już wtedy w mieście panował skwar i były bardzo duszno. Około 15. zaczął wiać silny wiatr.
- Jechałam akurat do Złotowa, gdy nagle zaczęły latać gałęzie. Wiatr był tak silny, że wyrywał drzewa z korzeniami. Do tego bardzo mocno padał deszcz. Świata nie było widać. Istny armagedon - relacjonowała w rozmowie Głosem Wielkopolski mieszkanka Piły.
W tym samym czasie do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pile zaczęły napływać pierwsze zgłoszenia.
- Nawałnica trwała około 5 minut, ale narobiła bardzo dużo szkód. Mamy około 150 zdarzeń. Jest kilka pozrywanych dachów, mnóstwo powalonych drzew, kilka uszkodzonych samochodów. Na terenie całego miasta działa około 30 zastępów straży pożarnej - mówił w niedzielę mł. bryg. Paweł Kamiński z KP PSP w Pile.
Powalone przez silny wiatr drzewa zablokowały w oby kierunkach drogę krajową nr 11 w okolicach Dobrzycy (pow. pilski, woj. wielkopolskie). Normalny ruch przywrócono około godz. 18.
W poniedziałek 1 lipca br. o godz. 6:00 strażacy odnotowali łącznie 627 zgłoszeń
Upały nie odpuszczają. Podpowiadamy, jak sobie radzić z falami gorąca
Nawałnice na Pomorzu. Władze miasta wydały komunikat
Nawałnice nie oszczędziły także województwa pomorskiego. Tam strażacy interweniowali 255 razy - podała w niedzielę wieczorem straż pożarna. Większość interwencji dotyczyła usuwania połamanych drzew i konarów oraz podtopień.
"Dziennik Bałtycki" poinformował o problemach w Porcie Lotnicznym Gdańsk im. Lecha Wałęsy. Odwołano dwa samoloty - do Frankfurtu (17:55) i do Barcelony (18:00). Część rejsów była znacznie opóźniona. Lot do Amsterdamu, który był zaplanowany na 18:15, wystartował dopiero o godzinie 20. Gazeta przekazała również, że strażacy podjęli decyzję o ewakuowaniu kilku obozów harcerskich z pomorskich miejscowości.
Ze względów bezpieczeństwa zamknięto do godzin porannych w poniedziałek cmentarze komunalne i teren Parku Oliwskiego. Zamknięty został również Gdański Ogród Zoologiczny.
Nad jeziorem Przechlewskim w pobliżu Borów Tucholskich przeszła z kolei trąba powietrzna. "Widok i huk był straszny" - relacjonowano.
Dolnośląskie. Grad wybijał szyby w oknach
Na Dolnym Śląsku, w gminie Twardogóra (woj. dolnośląskie) wystąpiło potężne gradobicie. "Gradziny osiągające i przekraczające średnicę 4 cm spowodowały uszkodzenia elewacji, a także na podstawie przesłanej dokumentacji - wybijały szyby w oknach" - poinformowali Polscy Łowcy Burz. Grad uszkadzał także uprawy rolne.
Silne wiatry wyrywały drzewa z korzeniami, które niszczyły wszystko na swojej drodze i taranowały komunikację miejską. W wielu miejscach drogi zablokowały powalone na jezdnię konary.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>