Polska poderwała myśliwce. Rano wojsko wydało komunikat
"W związku ze zmasowanym atakiem Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej" - poinformowało w czwartek Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Około 7:30 przekazano, że działania zostały zakończone.
"Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Operują myśliwce dyżurne oraz samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości" - przekazało na platformie X dowództwo.
DORSZ podkreśliło, że działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.
"Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji" - zapewniono.
Wojsko ok. 7:30 przekazało, że działania zostały zakończone. "Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej. Informujemy, że nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP" - czytamy we wpisie na platformie X.
Do podobnej sytuacji doszło w ostatnią niedzielę - 22 lutego, gdy nad ranem Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o operowaniu wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej. Operacja była związana ze zmasowanym atakiem rosyjskim na Ukrainę.
Z tego powodu na lotniskach w Rzeszowie i Lublinie występowały utrudnienia.
Źródło: PAP, X, fot.Wojciech Olkusnik/East News