,
Obserwuj
Polska

"Roztopy obnażyły problem”. Niesprzątanie po psie grozi mandatem

oprac. Karolina Wiśniewska
2 min. czytania
25.02.2026 14:46

Roztopy ujawniły fakt, że nasze społeczeństwo nie sprząta po swoich psach - powiedziała w TOK FM mec. Agnieszka Łyp-Chmielewska, adwokatka z kancelarii Psi Paragraf. Jak to wygląda od strony prawnej?

Sprzątanie po psie to obowiązek każdego opiekuna
Sprzątanie po psie to obowiązek każdego opiekuna
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co prawo mówi na temat zachowania czystości po psie?
  • Jaki mandat można dostać za nieposprzątanie po zwierzęciu?
  • Czy na spacerze pies musi być na smyczy?

Wiosenne roztopy ujawniły to, co przez ostatnie tygodnie schowane było pod śniegiem - śmieci, dziury i... psie kupy. Tymczasem zachowanie czystości po swoim zwierzęciu to nie tylko kwestia kultury i dobrych manier, ale też obowiązek prawny opiekuna.

- Są tutaj dwa aspekty. Jeden: administracyjny. Każda gmina posiada swój regulamin porządku i czystości i w tym regulaminie może nakazać sprzątanie po swoim psie na terenie właśnie tej gminy - wyjaśniała w audycji "TOK360" Agnieszka Łyp-Chmielewska, adwokatka z kancelarii Psi Paragraf. Ale to nie wszystko.

Niesprzątanie po psie jest wykroczeniem

Obowiązek sprzątania po psie wynika także z Kodeksu wykroczeń - konkretnie art. 145. Brzmi on następująco: "Kto zanieczyszcza lub zaśmieca obszar kolejowy lub miejsca dostępne dla publiczności, a w szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec, podlega karze grzywny nie niższej niż 500 złotych".

- Nieposprzątanie po swoim zwierzęciu stanowi właśnie to wykroczenie, czyli brak zachowania czystości i zaśmiecanie terenu (…). Dotyczy to całej przestrzeni publicznej - doprecyzowała mecenas Łyp-Chmielewska. Prawniczka podała, że nawet jeśli jakaś gmina w swoich lokalnych przepisach nie wpisze obowiązku sprzątania po psie, to już pod Kodeks wykroczeń "podpada" każdy.

I z tego kodeksu wynika, że za nieposprzątanie po psie można dostać mandat w wysokości 500 złotych. Może go nałożyć policja lub straż miejska. Prowadzący audycję zauważył, że - niestety - ale z takimi sytuacjami mamy do czynienia rzadko. Sprawca musiałby być przyłapany na gorącym uczynku, w efekcie wielu opiekunów "ma te przepisy w nosie" i nie zachowuje tego porządku.

Prawniczka radziła, że jeśli problem dotyczy terenu wspólnoty czy spółdzielni mieszkaniowej, "warto to zgłaszać do właściwego zarządcy, który może próbować wyciągnąć z tego konsekwencje prawne".

Czy pies musi być na smyczy?

Wojciech Muzal pytał swoją gościnię także o inny ważny aspekt dotyczący spacerów z psem, mianowicie - kwestię smyczy czy kagańca. Mecenas Łyp-Chmielewska wskazała, że prawo nie mówi wprost, że pies ma chodzić na smyczy czy w kagańcu. - Przepisy nakazują nam (opiekunom - red.) zachowanie należytych środków sprawowania kontroli nad zwierzęciem, teoretycznie z psem na smyczy wychodzić nie musimy, natomiast musi być pod naszą kontrolą, chociażby głosową - powiedziała.

Źródło: TOK FM