Seria katastrof kolejowych. Maszyniści zapowiadają protest. "Nie chcę jeździć na pogrzeby"
Statystyka mówi o tym, że praktycznie co drugi dzień mamy poważny wypadek na przejeździe kolejowym - mówił w TOK FM Leszek Miętek, prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce. Po tragicznej katastrofie kolejowej w Sokolnikach Suchych maszyniści zapowiadają protest.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są powody częstych wypadków na przejazdach kolejowych?
- Jakie działania zapowiadają maszyniści?
Po wypadku w Sokolnikach Suchych, gdzie ciężarówka wjechała na tory i uderzyła w pociąg InterCity maszyniści szykują protest - zapowiedział w "Pierwszym Programie" w TOK FM Leszek Miętek, prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce. Akcja może w piątek sparaliżować przejazdy kolejowe w całej Polsce. Maszyniści zwolnią na nich do bezpiecznej prędkości 20 km/h.
- To, że doszło do katastrofy kolejowej, że są ofiary, to dla nas nie jest jakieś zaskoczenie - przyznał w rozmowie z Filipem Kekuszem Leszek Miętek. W wypadku w Sokolnikach Suchych zginęła pasażerka pociągu. - O tym niebezpieczeństwie na polskich torach informowaliśmy od bardzo dawna. To są kwestie przejazdów kolejowych, to są wypadki na uszkodzonej infrastrukturze kolejowej i wiele, wiele innych. Niestety, nikt nas nie słuchał - podkreślił gość TOK FM.
Protest maszynistów w całej Polsce
Prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce mówił też o tym, że związkowcy od lat apelują m.in. o lepsze zabezpieczenia, skuteczniejsze wykorzystanie monitoringu oraz surowsze konsekwencje dla kierowców łamiących przepisy. Zmian jednak nie widać, dlatego też maszyniści szykują się do protestu.
- Na nadzwyczajnym posiedzeniu Rada Krajowa Związku Maszynistów podjęła uchwałę zawierającą apel do pracowników, żeby skorzystali z zapisów kodeksu pracy, który mówi o tym, że jeżeli ich praca zagraża zdrowiu i życiu mają prawo odmówić tej pracy bądź spowodować, żeby ta praca nie była niebezpieczna. Czekamy na odzew pracowników i maszynistów - mówił Miętek w "Pierwszym Programie".
Gość Filipa Kekusza wyraził nadzieję, że piątkowa akcja otrzeźwi opinię publiczną, kierowców, ale również drogowców. - Może państwa zaskoczę, ale dla drogowców przejazdy kolejowe nie są wielkim problemem. Oni mówią, że mają więcej wypadków na drogach niż na przejazdach kolejowych i że to sprawa kolei. To wcale nie jest sprawa kolei - podkreślił prezydent związku zawodowego. - To jest sprawa zarówno dróg, jak i kolei. Niejednokrotnie na sejmowych komisjach infrastruktury były przepychanki, kto ma co finansować. Myślę, że warto zrobić z tym porządek i potraktować to jako sprawę priorytetową, bo inaczej będą ginęli ludzie - ostrzegł Leszek Miętek.
- Ja nie chcę jeździć dalej na pogrzeby maszynistów i podróżnych, których przewozimy - zaznaczył gość TOK FM.
Źródło: TOK FM