Gamechanger z Sosnowca. Lokalny działacz z najlepszym wynikiem. "To dobra wiadomość"
Pod znakiem zapytania był mandat współprzewodniczego Nowej Lewicy Włodzimierza Czarzastego, który w okręgu nr 32, został pokonanego przez radnego z Sosnowca. Łukasz Litewka, 34-letni socjolog, zdobył 40 579 głosów, a lider listy prawie o połowę mniej - 22 332 głosy. Ostatecznie do Sejmu wejdą obaj kandydaci, bo Lewica uzyskała w okręgu wysokie poparcie.
– Jak to? Włodzimierz Czarzasty przegrał z punktu widzenia centralnej Polski z jakimś 'no namem'? Działaczem lokalnym? Działacze lokalni są fajni jako paprotki, kwiatki do kożucha, ozdoba, ale przecież powinni wygrywać zawodowi politycy. Martwi się pani, że niezawodowy polityk będzie w sejmie, a zawodowy wręcz przeciwnie? - pytał gospodarz programu Jan Wróbel – jeszcze zanim padły potwierdzone informacje, że lider Nowej Lewicy również wchodzi do parlamentu.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Dorota Olko już posiadała informacje, że do Sejmu wejdzie dwóch reprezentantów Lewicy z sosnowieckiego okręgu. Zdaniem rzeczniczki partii Razem, dobry wynik Litewki jest wprawdzie niespodzianką, ale cieszy. – To pokazuje, że działalność działaczy lokalnych, którzy pomagają ludziom, angażują się w życie lokalnych społeczności, jest niezwykle ważna. To dobra wiadomość, że ludzie to dostrzegają i głosują i na tych polityków, których znają z telewizji i na tych, których znają przede wszystkim z codziennego życia – skomentowała polityczka. - To, że lokalni działacze zdobywają dobre wyniki, jest interesujące i ważne – powtórzyła.
Łukasz Litewka jest 34-letnim socjologiem, radnym Sosnowca od 2014 roku. W kampanii wyborczej zasłynął tym, że na billboardach umieszczał fotografie psów ze schroniska, które czekają na adopcję. Jest też założycielem charytatywnej Fundacji Team Litewka, która zajmuje się różnego rodzaju akcjami pomocowymi.
Liczono na więcej
Lewica najprawdopodobniej z Koalicją Obywatelską i Trzecią Drogą stworzy rząd większościowy. W Sejmie z tego ugrupowania zasiądzie 30 posłów. – Nie będę ukrywać, że liczyliśmy na więcej. Szczególnie na ostatniej prostej. Obserwowałam reakcję na naszą kampanię, widziałam duży entuzjazm. Były podstawy do tego, żeby oczekiwać, że ten wynik będzie lepszy, i pewien niedosyt tutaj jest. Ale to, co cieszy, że wciąż będziemy mieć mocną drużynę w Sejmie i Senacie – podkreśliła Olko. – Cieszę się z mocnej drużyny z partii Razem, więc są powody do radości – podsumowała gościni TOK FM.