"Eksperyment" rozwiąże problem złotych alg? "Kierunek doraźny"
Dzierżno Duże to zbiornik wodny leżący w dolinie Kłodnicy, między Gliwicami a gminą Rudziniec. Kłodnica kilkadziesiąt kilometrów dalej wpada do Odry. Od początku sierpnia strażacy, wędkarze, a nawet żołnierze wyławiają stamtąd śnięte ryby.
Problem śniętych ryb powraca. MKiŚ rozpoczęło "eksperyment"
Z ostatnich informacji służb wojewody śląskiego wynika, że łączna waga śniętych ryb odłowionych od początku sierpnia wynosi już ponad 70 ton. Decyzją Ministerstwa Klimatu i Środowiska rozpoczęto eksperyment, polegający na wpuszczeniu do wody nadtlenku wodoru w odpowiednim stężeniu, co ma powstrzymać zakwit złotej algi.
Jak podkreśliła w TOK FM Dorota Serwecińska, zastosowanie nadtlenku wodoru to jedynie "kierunek doraźny" i nie sprawi, że problem zniknie. - Jest to działanie mające na celu ograniczenie liczebności złotej algi. Ono nie wyeliminuje do końca zagrożenia, bo warunki sprzyjające złotej aldze pozostają. Ze wstępnych raportów z tego eksperymentu wynika, że ta liczba została ograniczona do poziomu nawet 90 proc. - powiedziała starsza specjalistka ds. Ochrony Ekosystemów Rzecznych oraz działaczka WWF Polska w "Pierwszym Programie".
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Katastrofa na Śląsku. Plan dotyczący odsalania jeszcze w tym roku
Bezpośrednią przyczyną masowego pomoru ryb w Odrze są zrzuty zasolonej wody przez okoliczne kopalnie, które przyczyniają się do zakwitu złotej algi. A to - jak wskazała rozmówczyni Wojciecha Muzala - jest już "problem systemowy", którego eksperyment z nadtlenkiem wodoru nie rozwiąże.
- Kluczową kwestią jest ograniczenie zrzutów zasolonych wód, natomiast wiemy, że to nie odbędzie się z dnia na dzień, ani z roku na rok, bo zrzut wód ma miejsce od kilkudziesięciu lat. Obecnie trwają prace w międzyresortowym zespole do spraw Odry i otrzymaliśmy informację, że jeszcze w tym roku ma powstać plan dotyczący budowy, tam gdzie jest to możliwe, instalacji odsalających - poinformowała Dorota Serwecińska.
Póki co pozostaje czekać na finalny raport z eksperymentu MKiŚ oraz wyniki badań śniętych ryb. - Nie znamy finalnej przyczyny, dla której ryby umierają. Mogło dojść do różnych wtórnych procesów, które spowodowały zwiększoną śmiertelność. W tym eksperymencie najważniejsze jest to, żeby złota alga nie spowodowała zjawisk takich jak w Dzierżnie, w całym biegu Odry - powiedziała gościni "Pierwszego Programu".