Rzecznik Praw Obywatelskich reaguje na zachowania KUL. I pisze do rektora w sprawie protestów
Studenci i studentki KUL, z którymi rozmawialiśmy dwa dni temu, opowiadali, że próbuje się zamykać im usta, m.in. usuwając ich wpisy na portalach społecznościowych. Chodziło m.in. o pytanie, czy będą godziny rektorskie w związku ze środowym strajkiem kobiet (takie godziny były na innych uczelniach - przyp. red.)
We wpisach na profilu i na grupie KUL pojawiły się też informacje przedstawiciela Fundacji Kai Godek, w których informował studentki i studentów, że nazwiska wszystkich, którzy będą zamieszczać informacje 'proaborcyjne', będzie zgłaszał do rektora.
Rzecznik Praw Obywatelskich w liście do rektora KUL zwraca uwagę, że
studenci i studentki mają prawo do demonstrowania swoich poglądów, szczególnie w sprawach o doniosłym znaczeniu społecznym i w tym zakresie korzystają z gwarantowanej konstytucyjnie wolności słowa - art. 54 Konstytucji RP. - Sam fakt studiowania na uczelni katolickiej, w ocenie rzecznika, nie pozbawia studentów możliwości prezentowania własnych poglądów - pisze Adam Bodnar.
RPO zwraca również uwagę, że w jego ocenie, uczelnie - prócz kształcenia - popierać powinny rozwój odpowiedzialnych, świadomych społecznie, zaangażowanych i myślących samodzielnie studentów.
Ponadto, Rzecznik postrzega usuwanie na profilu uczelni postów zawierających pytania o organizację zajęć w dniu 28 października za ograniczające wolność wypowiedzi
- pisze rzecznik i prosi o stanowisko rektora w tej sprawie. Całe stanowisko RPO.