,
Obserwuj
Polska

Waldemar Bonkowski skazany za zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem. Były senator PiS ciągnął zwierzę za samochodem

tokfm.pl/PAP
2 min. czytania
25.04.2022 13:10
Były senator PiS Waldemar Bonkowski został skazany przez Sąd Rejonowy w Kościerzynie na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, pięć lat zakazu posiadania psów oraz 20 tys. zł nawiązki na Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Były polityk ciągnął psa na linie za samochodem. Wyrok jest nieprawomocny.
|
|
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

Sąd Rejonowy w Kościerzynie w pół roku rozpatrzył sprawę przeciwko Waldemarowi Bonkowskiemu - byłemu senatorowi PiS z Kaszub - oskarżonemu o zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem.

W poniedziałek prowadząca sprawę sędzia Krystyna Lemańczyk-Brzoskowska odrzuciła wnioski dowodowe składane przez byłego polityka uznając, że służą przedłużeniu procesu i zamknęła przewód sądowy.

Waldemar Bonkowski przywiązał psa do samochodu i ruszył

Do zdarzenia doszło ostatniego dnia marca 2021 roku. Były senator PiS przywiązał do haka holowniczego samochodu swojego owczarka kaukaskiego i ruszył. Zwierzę początkowo biegło za jadącym autem. Kiedy przestało nadążać, upadło i było dalej wleczone. Wszystko zostało nagrane kamerą samochodową kierowcy jadącego za Bonkowskim.

W procesie jako oskarżyciele posiłkowi występowały cztery organizacje zajmujące się ochroną zwierząt. Jak ustaliła sekcja zwłok, zwierzę doznało 'obrażeń narządów wewnętrznych skutkujących niewydolnością krążeniowo-oddechową', w następstwie których straciło życie.

Były senator PiS w sądzie: 'Psy mają u mnie lepiej niż niektórzy ludzie. To sprawa polityczna'

Waldemar Bonkowski konsekwentnie nie przyznawał się do winy. Twierdził, że jest niewinny i padł ofiarą nagonki prokuratury oraz opinii publicznej. "Zarzut jest nietrafiony. Można mnie ukarać, że psa niewłaściwie przetransportowałem, ale nie za szczególne okrucieństwo, że chciałem go rozmyślnie ukarać i go wykończyłem. Czasy sądów kapturowych się skończyły" - przekonywał były senator PiS.

Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom byłego polityka i uznał jego winę. Sędzia Krystyna Lemańczyk-Brzoskowska skazała go na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata (w tym czasie Bonkowski ma być pod nadzorem kuratora sadowego), 5 lat zakazu posiadania psów oraz 20 tys. zł nawiązki na Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Gdańsku. - Okoliczności zarzucanego czynu nie budzą wątpliwości sądu - uzasadniała sędzia Lemańczyk-Brzoskowska i podkreślała, że materiał dowodowy (film), zeznania świadków oraz opinie biegłych stanowiły podstawę rozstrzygnięcia. Sędzia wskazywała, że kara jest w zawieszeniu z uwagi na wcześniejszą niekaralność Bonkowskiego i pozytywną prognozę kryminologiczną na przyszłość.

Kim jest Waldemar Bonkowski?

Waldemar Bonkowski był związany z PiS od początku działania - pd 2001 roku. Wcześniej z zawodu stolarz-tapicer związany był z Porozumieniem Centrum.

Został zawieszony w prawach członka partii na początku 2018 roku - oficjalnie za antysemickie wpisy na Facebooku. Głośno było jednak także o groźbach, które Bonkowski miał kierować w stosunku do byłej żony i jej rodziny.

Były polityk nieraz publicznie wypowiadał się w sposób ksenofobiczny. W 2017 roku o uciekających z Surii uchodźcach powiedział "'syf, kiła i mogiła". Olgę Tokarczuk po otrzymaniu przez pisarkę Nagrody Nobla określił mianem 'polakożercy'.

Kto w Polsce dręczy zwierzęta? 'Osoby, po których byśmy się tego nie spodziewali. Ksiądz, nauczyciel, szef z korporacji...'