advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polska

Rocznica śmierci rodziny Ulmów. "Watykan spłatał figla polskiemu Kościołowi"

oprac. UA tokfm.pl
3 min. czytania
10.09.2023 08:47
Józef i Wiktoria Ulmowie wraz z ich siedmiorgiem dzieci zostali beatyfikowani. Rodzina ta została rozstrzelana przez Niemców, gdy wyszło na jaw, że ukrywali Żydów. - Nie wierzę w takie przypadki, że akurat w epicentrum kampanii wyborczej dochodzi do benefisu polityki historycznej Prawa i Sprawiedliwości. Przypuszczam, że było to doskonale wcześniej przemyślane i zaplanowane - komentował w TOK FM prof. Piotr Forecki, politolog z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

80 lat temu, Józef i Wiktoria Ulmowie wraz z siedmiorgiem dzieci zostali rozstrzelani przez Niemców w podkarpackiej wsi Markowa. Okupanci odkryli, że Polacy ukrywali w swoim domu ośmioro Żydów. Wydarzenie to stało się symbolem okrucieństwa niemieckiej okupacji oraz heroizmu Polaków ratujących Żydów podczas II wojny światowej. W 1995 roku przyznano im tytuł Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. W 2016 roku otwarto w Markowej Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów.

Byli osobni, a nie tacy jak wszyscy 

- Stali się ikoną dla kultu Polaków ratujących Żydów w Polsce i są na różne sposoby instrumentalizowani, choćby w tym, że mówi się o nich jako o typowej polskiej rodzinie, jakich było tysiące, miliony, setki - tłumaczył gość "Popołudnia Radia TOK FM". Naukowiec podkreślił, że "biografie zarówno Józefa, jak i Wiktorii absolutnie temu przeczą".

Prof. Piotr Forecki opowiadał, że Józef Ulma był lokalnym aktywistą, wizjonerem. Stosował innowacyjne metody uprawy warzyw, był zapalonym fotografem, a także, jako działacz Związku Młodzieży Wiejskiej RP Wici, opowiadał się m.in. za parcelacją dóbr kościelnych. Wiktoria Ulma była słuchaczką Uniwersytetu ludowego, a także grała w lokalnym teatrze. - To były osoby odstające od obrazu typowej polskiej rodziny - wyjaśniał gość Anny Piekutowskiej, dodając, że może to właśnie w ich osobności można doszukiwać się pomocy Żydom.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Na pytanie Anny Piekutowskiej, czy "kult Ulmów jest kontrą do polskiego antysemityzmu", prof. Piotr Forecki, odparł, że "kult Sprawiedliwych został w Polsce wzmożony i zintensyfikowany po debacie jedwabieńskiej, kiedy Prawo i Sprawiedliwość wpisało politykę historyczną w swoją polityczną agendę".

Markowa mogła stać się miejscem pielgrzymek przeciwników aborcji

Forecki dodał, że są wykorzystywani przez Prawo i Sprawiedliwość, ale także przez duchownych. - W przypadku tej konkretnej rodziny, polski Kościół miał także swój absolutnie partykularny interes, bo jeszcze kilka dni temu mówiono otwarcie, że oto dojdzie do niesamowitego precedensu, jakim jest beatyfikacja dziecka nienarodzonego - podkreślił prof. Piotr Forecki.

Naukowiec przypomniał, że ruchy proliferskie i przeciwnicy aborcji w rodzinie Ulmów upatrywali rodzinę symboliczną. Do Markowej przyjeżdżały pielgrzymki działaczy i aktywistów nie tylko z Polski, a także z Kanady, którzy w nienarodzonym dziecku upatrywali dla siebie symbolu. - Ale okazało się nagle, że Watykan spłatał figla polskim biskupom, a zwłaszcza Konferencji Episkopatu Polski. A może należałoby powiedzieć Adamowi Szali, arcybiskupowi przemyskiemu i postulatorowi ks. dr. Witoldzie Burdzie. Watykan powiedział jasno, że absolutnie nie ma tutaj do czynienia z beatyfikacją dziecka nienarodzonego, orzekając, że to dziecko urodziło się w trakcie przeprowadzanej egzekucji. (…)

Coś się tutaj Kościołowi jednak nie udało – zauważył.

Większość mediów zwraca uwagę na fakt, że za błogosławione uznane zostanie także nienarodzone dziecko Ulmów, ale Watykan postanowił sprostować tę informację. – Dziecko to urodziło się w czasie męczeńskiej śmierci matki – podkreśla cytowany przez "Więź" prefekt Dykasterii ds. Świętych, kard. Marcello Semeraro. - Była bardzo duża szansa na to, że Markowa stanie się miejscem pielgrzymek przeciwników aborcji - komentował politolog i zauważył, że władza bardzo dokładnie zaplanowała dzień beatyfikacji rodziny Ulmów. - Nie wierzę w takie przypadki, że akurat w epicentrum kampanii wyborczej dochodzi do benefisu polityki historycznej Prawa i Sprawiedliwości. To jest ukoronowanie tejże polityki, dlatego przypuszczam, że było to doskonale wcześniej przemyślane i zaplanowane - podsumował gość TOK FM.

Lewatywa z kawy i mocz za tysiąc złotych. Tak z raka leczy altmed. 'Tutaj badania na 15 kotach są jak Biblia'