"Testament jak ostatni fragment autobiografii". Majątek można przepisać nie tylko rodzinie
Śmierć i rozmowy o niej to dla wielu temat tabu. Wolimy o tym nie myśleć. Ucinamy, gdy ktoś to podejmuje. Często nie zastanawiamy się też, co - w razie śmierci - stanie się z naszym majątkiem: domem, działką na wsi, stuletnim ogrodem, biżuterią po babci czy obrazem znanego malarza. Z roku na rok przybywa jednak tych, którzy decydują się zostawić testament.
Dorobek życia można zapisać bliskim, ale nie tylko. Obdzielić można też organizacje pozarządowe zajmujące się czymś, co szczególnie leży nam na sercu. I to się dzieje.
Jak wynika z badań przeprowadzonych w 2022 roku przez Research Collective (na zlecenie Fundacji Otwarte Forum i kancelarii prawno-podatkowej GWW) - 87 proc. osób sporządzających testament na pierwszym miejscu wśród spadkobierców wymienia członków rodziny. Ale coraz częściej decydujemy się na przekazanie majątku właśnie organizacjom pozarządowym.
Dziecko spisuje testament. O małych pacjentach, którzy po jednej rozmowie nagle stają się starsi
- Zgłaszają się do nas osoby, które mają pomysł, by po swojej śmierci kogoś wydziedziczyć, na przykład dzieci czy małżonka. Chcą przekazać spadek po sobie nam - mówi Anna Choszcz-Sendrowska z biura krajowego Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce w Warszawie. Zaznacza jednak, że nie są to łatwe sytuacje. - Bo my, jako organizacja, zajmujemy się rodziną: jej wzmacnianiem, pieczą zastępczą. Dla nas ta rodzina jest bardzo ważna - podkreśla.
- Wtedy rozmawiamy z daną osobą o tym, że zapis testamentowy na rzecz organizacji pozarządowej powinien być przede wszystkim ustalony z rodziną. I powinno się uzyskać zgodę całej rodziny na to, by powołać do spadku organizację pozarządową - wyjaśnia nasza rozmówczyni. W stowarzyszeniu SOS Wioski Dziecięce jest nawet specjalnie wyznaczona osoba do rozmowy z ludźmi, którzy zgłaszają chęć dokonania zapisu testamentowego właśnie na rzecz tej organizacji.
Cieszyn otrzyma spadek po znanym amerykańskim historyku. 'To fantastyczny gest'
Ale nie brakuje też historii pozytywnych i bezproblemowych. - Mieliśmy na przykład małżeństwo naukowców, którzy przez wiele lat wspierali nasze stowarzyszenie. Zdecydowali, że po śmierci jednego z nich 100 tysięcy złotych ze sprzedaży mieszkania trafi do naszych podopiecznych, na konkretny cel, jakim było wsparcie usamodzielniającej się młodzieży - wspomina rzeczniczka stowarzyszenia. - Tak zresztą jest najczęściej, że w testamencie wspierają nas ci, którzy byli naszymi darczyńcami także za życia - dodaje.
Choszcz-Sendrowska zwraca uwagę, że zapisy testamentowe są dla organizacji pozarządowych niezwykle ważne, bo pomagają pomagać. - Mamy pod opieką 1550 dzieci, które przeszły w życiu bardzo dużo. Osoby, które chcą nas powołać do jakiejś części spadku, chcą te dzieci wspierać - mówi.
"Napisz testament"
Jak słyszymy od Eweliny Szeratics, menadżerki kampanii edukacyjnej "Napisz testament", potrzeba sporządzenia takiego dokumentu pojawia się najczęściej wtedy, gdy sami niespodziewanie stajemy się spadkobiercami albo jeżeli słyszymy, że ktoś nam bliski doznał szkody właśnie z powodu tego, że testamentu nie było.
- Powiedziałabym, że napisanie testamentu przypomina trochę pisanie ostatniego fragmentu naszej autobiografii. Rozliczamy się ze swoim życiem, patrzymy wstecz i zostawiamy cząstkę siebie. Często decydujemy, że osobami, które chcemy obdarzyć, są nasi najbliżsi, ale coraz częściej czujemy też taką potrzebę, by na koniec zrobić coś dobrego i zostawić jakąś część tego, na co pracowaliśmy całe życie, innym - dodaje.
W wielu krajach - np. Hiszpanii, Holandii, Niemczech, USA czy Szwecji - kampanie dotyczące pisania testamentu są prowadzone od lat. W Polsce coś takiego dopiero się zaczyna.
Dla przykładu, gdy w Hiszpanii ruszyła kampania społeczna pod hasłem "Legado Solidario", Hiszpanie dowiedzieli się, że w testamencie można poświęcić uwagę konkretnej organizacji, zapisując jej część swojego majątku. "Po dwóch latach liczba zapisów testamentowych wzrosła dwukrotnie, a organizacje, które przystąpiły do kampanii, zaczęły otrzymywać testamenty" - czytamy na stronie publicystyka.ngo.pl.
- Testament może być spisany albo odręcznie - koniecznie z naszym podpisem, ale też u notariusza. Niektórzy boją się, że to droga usługa, tymczasem kosztuje od 50 do 250 złotych - mówi adwokat Tomasz Krzywański z jednej z warszawskich kancelarii.
Swoją kampanię na rzecz spisywania testamentów prowadzi też UNICEF, który szczegółowo podpowiada na swojej stronie, jak to zrobić. "Sporządzenie testamentu nie jest trudnym zadaniem. Należy jedynie pamiętać, że oprócz ustalenia treści ostatniej woli, warto skorzystać z dobrego wzoru testamentu i innych wskazówek, które zagwarantują, że rozrządzenie będzie ważne" - czytamy na stronie organizacji.