Depresja sytuacyjna. Czym jest i jak sobie z nią radzić? "Dopada nas szczególnie zimą"
- Żyjemy w epoce obniżki nastroju. Wielu z nas, szczególnie zimą, dopada sytuacyjna anhedonia, czyli brak umiejętności odczuwania radości życia. To jest przypadłość, która nie jest śmiertelna, ale może być przyczynkiem do pojawienia się gorszych stanów. Często mamy do czynienia w gabinetach z czymś, co się nazywa depresją sytuacyjną. Wówczas wystarczy zmienić miejsce lub otoczenie i nagle znikają objawy. Dlatego warto zdiagnozować, czy jest to depresja sytuacyjna, czy już endogenna, która objawia się na poziomie neurohormonalnym - mówi nam terapeuta - Robert Rutkowski.
Rutkowski wskazuje, że najpierw należałoby uściślić, czym jest depresja, a czym stany depresyjne. - Bardzo dużo szkód powstaje przez nazywanie depresją obniżki nastroju. Niedoświadczeni lekarze zbyt łatwo ordynują leki z grupy antydepresantów, zmieniające pracę neuroprzekaźników w mózgu. Często wystarczyłoby zalecić spotkanie z psychologiem czy aktywność fizyczną. Co oczywiście przy depresji głębokiej niekoniecznie musi przynieść efekt - mówi terapeuta specjalizujący się w terapii uzależnień.
Terapeuta jest przekonany, że 'wielu pacjentom wystarczyłyby sugestie, aby porozmawiali z terapeutą albo jeżeli, ktoś ma ku temu otwartość, z duchowym autorytetem'. - To mogą być różnorodne narzędzia, które służą do tego, żeby zmniejszyć odczuwanie stanów depresyjnych, to nie musi być od razu farmakologia - wyjaśnia autor książki 'Pułapki przyjemności'.
Kiedy iść do specjalisty?
Psycholog wskazuje, że jeżeli stan obniżonego nastroju utrzymuje się minimum tydzień, w tym czasie nie śpimy lub sen jest urywany, to znaczy, że cierpimy na depresję. - To trochę tak, jakby nie tankować samochodu przez siedem dni. Brak snu jest podstawowym parametrem, do którego dołączają kolejne systemy alarmowe - tłumaczy. - A kiedy pojawi się myśl o tym, żeby odebrać sobie życie, nie można tego bagatelizować. Myśli samobójcze nie muszą się pojawiać cyklicznie. Wystarczy, że taka myśl pojawi się raz. Wówczas natychmiast trzeba biec do specjalisty, który na podstawie dodatkowych pytań stwierdzi, czy to jest już depresja, czy jeszcze obniżka nastroju - podkreśla.
Mój rozmówca zdradza, że psychiatrzy i terapeuci, gdy diagnozują pacjenta, posługują się też nosem. - Ludzie, którzy cierpią na depresję, przestają dokonywać zabiegów higienicznych i po prostu brzydko pachną. Zaniedbują się, zapadają się w siebie. Ktoś, kto cierpiał na depresję, doskonale wie, że gadka typu: 'Weź się w garść. Pobiegaj' jest daleko posuniętą ignorancją. Można tej osobie zaszkodzić takimi tekstami. Poklepywanie po plecach i bagatelizowanie problemu tylko i wyłącznie szkodzi. Jedynym najbardziej sprawdzonym sposobem w rozmowie jest zadanie pytania: 'Jak mogę ci pomóc? Co mogę dla ciebie zrobić?' - mówi.
Oto kulisy 'życia w bazie F-16. Gdy pilot usłyszy to słowo, w Polsce zacznie się wojna'
Procenty poprawiają nastrój, ale na chwilę
Psycholog radzi, żeby w takich sytuacjach nie sięgać nie po alkohol. - Łaskotanie etanolem powoduje wyrzut serotoninowy, który trwa maksymalnie dwie godziny. Trwający przez chwilę stan poprawy nastroju, niestety kończy się w krótkim czasie i później następuje odwrotna reakcja. To jest tak, jakbyśmy na palące się ognisko wylali kanister benzyny. Ogień na chwilę rozbłyska ze zdwojoną albo dziesięciokrotną mocą, ale szybko gaśnie. I tak samo jest z alkoholem. Alkohol jest najsilniejszą na ziemi substancją depresjogenną - tłumaczy mój rozmówca.
>> Jeśli przeżywasz trudności i myślisz o odebraniu sobie życia lub chcesz pomóc osobie zagrożonej samobójstwem, pamiętaj, że możesz skorzystać z bezpłatnych numerów pomocowych:
Centrum Wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym: 800-70-2222
Telefon zaufania dla Dzieci i Młodzieży: 116 111
Telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych: 116 123
Pod tym linkiem znajdziesz więcej informacji, jak pomóc sobie lub innym, oraz kontakty do organizacji pomagających osobom w kryzysie i ich bliskim.
Jeśli w związku z myślami samobójczymi lub próbą samobójczą występuje zagrożenie życia, w celu natychmiastowej interwencji kryzysowej, zadzwoń na policję pod numer 112 lub udaj się na oddział pogotowia do miejscowego szpitala psychiatrycznego. <<
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>