advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polska

Czy wytyczne Tuska ws. aborcji to "otwarcie furtki"? Lekarka nie zostawia złudzeń

Anna Siek
3 min. czytania
30.08.2024 19:51
Zmian ustawowych ws. aborcji szybko nie będzie. Znaleziono więc inne rozwiązanie, które - jak stwierdził Donald Tusk - ma być "otwarciem furtki". - Pracowaliśmy nad wytycznymi, które zmienią realia, skoro nie możemy - ze względu na PSL zmienić prawa - mówił premier. Ale jak mówiła w TOK FM dr Gizela Jagielska, "nie jest to żadna zmiana".
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Premier i szefowa resortu zdrowia przedstawili w piątek wytyczne dla lekarzy dotyczące aborcji. Donald Tusk i Izabela Leszczyna chcą, żeby do przeprowadzenia legalnej terminacji wystarczyło jedno orzeczenie lekarskie, a szpitale, które odmówią jej przeprowadzenia, były karane. W opracowywaniu wytycznych brał udział minister sprawiedliwości Adam Bodnar.

Premier zdecydował się na takie rozwiązanie, bo do tej pory nie udało się wprowadzić zmiany restrykcyjnych zapisów ustawowych dotyczących aborcji. - Pracowaliśmy wspólnie nad wytycznymi, które zmienią realia, skoro nie możemy ze względu na PSL zmienić prawa na sali sejmowej - mówił, nazywając wytyczne "otwarciem furtki".

- To nie jest nic nowego. Absolutnie nie jest to żadna zmiana - komentowała w TOK FM Gizela Jagielska, specjalistka położnictwa i ginekologii ze szpitala w Oleśnicy.

Aborcja w Polsce. Lekarka krytycznie o pomyśle Tuska i Leszczyny

Rozmówczyni Adama Ozgi powtórzyła, że zmian przedstawionych w piątek nie postrzega jako zmiany, "bo tak naprawdę nic się nie zmieniło". - Prawo się nie zmieniło. Podkreślam, że to jest całościowe przedstawienie zasad, którymi powinniśmy się kierować. To samo robiliśmy rok temu. (...) Ale takie podkreślenie i wyraźne wyartykułowanie przez Ministerstwo Zdrowia i przez premiera, że będą patrzeć, czy zasady są przestrzegane, jest istotne. Dlatego, że może pomóc kobietom osiągnąć świadczenia (terminację ciąży - red.). Mam nadzieję, że taką zmianę to przyniesie - przyznała ginekolożka z Oleśnicy.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Przypomnijmy, że przez lata bywało tak, że pacjentki ze wskazaniami do przeprowadzenia aborcji były odsyłane od szpitala do szpitala. Był też województwa, w których nie był ani jednego szpitala, w którym takie zabiegi byłby przeprowadzane.

Zdaniem lekarki pojawienie się wytycznych może doprowadzić do zwiększenia w Polsce liczby dokonywanych legalnie aborcji. - To jest jakieś wyjście z sytuacji, w której w tej chwili jesteśmy. Ja z moim zespołem, to wyjście stosujemy z powodzeniem od wielu miesięcy - podkreśliła Gizela Jagielska. - Ja jednak wolałabym wykonywać aborcję u pacjentek, które mają wady u płodu z tego właśnie względu (...), a nie powoływać się na dodatkowe przesłanki, które są skutkiem tej wady - wyjaśniła gościni "TOK 360".

Prokuratura w Szczecinie ściga ginekologa z Niemiec za pomocnictwo w aborcji. 'Paranoja'

Rozwiązanie przedstawione przez premiera nie zadowala też w pełni działaczek z organizacji, które od lat walczą o liberalizacje przepisów antyaborcyjnych. Jak mówiła w TOK FM Natalia Broniarczyk z Aborcyjnego Dream Teamu, wytyczne przedstawione w piątek niewiele zmieniają. A obecna koalicja, która wśród haseł wyborczych miała zmianę przepisów antyaborcyjnych, do tej pory nie jest w stanie się z tych obietnic wywiązać.