,
Obserwuj
Polska

"Pracownicy Wód Polski są przedmiotami ataków". Mocne słowa na sztabie kryzysowym

2 min. czytania
19.09.2024 21:37
- Pracownicy Wód Polski są przedmiotami ataków - zarówno internetowych, jak i telefonicznych - alarmowała podczas kolejnego sztabu kryzysowego z udziałem premiera Donalda Tuska prezeska Wód Polskich Joanna Kopczyńska. Podkreśliła, że "ci ludzie są bohaterami Nysy".
|
|
fot. Adam Burakowski/East News

- Panie premierze, proszę mi pozwolić powiedzieć o jednej rzeczy. Pracownicy Wód Polski są przedmiotami ataków - zarówno internetowych, jak i ludzie dzwonią. Zwłaszcza pracownicy zarządu zlewni Nysa i ci, którzy obsługiwali w zbiornik w Nysie. Oskarżani są o przeróżne rzeczy i ponieważ są wobec nich kierowane groźby karalne, to sprawę przekazałam dziś odpowiednim służbom - mówiła podczas sztabu kryzysowego prezeska Wód Polskich Joanna Kopczyńska.

- Pracownicy mają zapewnioną obecnie ochronę. Natomiast chciałabym podkreślić, że są to ludzie, którzy wykazali się nieprawdopodobną odpowiedzialnością za dobro mieszkańców Nysy. Sami są mieszkańcami Nysy. Spędzili w pracy cztery doby bez przerwy, sami stracili w czasie powodzi swój dobytek. Zamiast ratować go ratować byli cały czas obecni na obiekcie, czekając na sygnał, czy będzie możliwe zmniejszenie odpływu - wskazała. 

'Zaskoczyła mnie ewakuacja szpitala w Nysie'. Ekspert o błędach przy powodzi

"To są ludzie, którzy są bohaterami Nysy"

- To są ludzie, którzy są bohaterami Nysy. Oni nie ratowali własnych domów, stracili własne samochody. Jest to czwórka ludzi, która obecnie w internecie i na łamach miejscowej prasy podlega nagonce. A są to ludzie, którzy ostatni, gdy wiedzieli, że już nic Nysie nie grozi, zeszli z posterunku - kontynuowała Kopczyńska.

Prezeska dodała, że podobne groźby karalne są kierowane wobec pracowników centrali Wód Polskich w Warszawie. - Odbieramy dzisiaj całą masę telefonów z groźbami. I tutaj wszystkich tych, którzy kierują tego typu groźby do naszych pracowników, chciałabym poinformować, że wszystkie te rozmowy są odnotowywane. Znamy telefony, zgłaszamy je odpowiednim służbom. Są to groźby z art. 190 kodeksu karnego i jako takie są zagrożone karą do trzech lat pozbawienia wolności - przekazała. 

Kopczyńska podkreśliła również, że wszyscy pracownicy Wód Polskich mają odpowiednie kwalifikacje. Poprosiła, aby "nie spekulować, czy można było zrobić, tak czy inaczej". - Studia hydrotechniczne, to jest pięć lat na politechnice, to jest mechanika płynów, to jest statyka budowli hydrotechnicznych, w związku z czym to nie są rzeczy, o których można dywagować w publicystycznym tonie, to jest zbyt poważne - zaznaczyła.