Zmiana czasu. Komisja Europejska się poddała, Polska zapowiada działania
- W najbliższy weekend - w nocy z 29 na 30 marca - czeka nas zmiana z czasu zimowego na letni;
- Jak przekazała w minioną niedzielę Komisja Europejska, zapadła decyzja o wycofaniu projektu dyrektywy z 2018 roku o zakończeniu sezonowej zmiany czasu;
- Polska, sprawując prezydencję w Radzie UE w pierwszej połowie 2025 r., dąży do zniesienia sezonowej zmiany czasu, angażując w działania kluczowych ministrów;
- Jak wskazał w rozmowie z 'Faktem' wiceminister klimatu Miłosz Motyka, KE mogłaby podjąć decyzję o rezygnacji ze zmiany czasu w 2028 r., a Polska dąży do przyspieszenia procesu.
Zmiana czasu na razie zostaje. KE o "przedłużającym się impasie"
Obecnie musimy przestawiać zegarki dwa razy w roku - pod koniec października oraz pod koniec marca. Najbliższa zmiana czasu - z zimowego na letni - czeka nas już w nocy z 29 na 30 marca. Jak argumentują przeciwnicy zmiany czasu, jest ona nie tylko niepotrzebna, ale i wręcz szkodliwa -powoduje stres u dorosłych, dzieci oraz zwierząt domowych, zwiększa ryzyko zawałów, a także wypadków transportowych spowodowanych brakiem koncentracji.
Od 2018 roku, czyli od momentu, gdy na unijne biurka trafił projekt rezygnacji ze zmiany czasu, w tej sprawie trwa impas. Niestety, w świetle ostatnich doniesień, nikną szanse na przełom. Jak poinformował w niedzielę RMF FM, cytując słowa rzeczniczki Komisji Europejskiej Anny-Kaisę Itkonen, zapadła decyzja o wycofaniu projektu dyrektywy z 2018 roku o zakończeniu sezonowej zmiany czasu. Przyczyna to "przedłużający się impas w Radzie UE".
Póź roku nie wystarczy? Rząd przesuwa ważną reformę. 'Będzie z tym bałagan'
Polska namówi "nieprzekonanych malkontentów"?
Od 1 stycznia do 30 czerwca 2025 r. Polska po raz drugi sprawuje przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej (UE). Jak podkreślali przedstawiciele rządu, w trakcie tych sześciu miesięcy będą przekonywali inne kraje członkowskie do rezygnacji ze zmiany czasu.
"Zgodnie z zapowiedziami, kierownictwo MRiT w ramach trwającej polskiej prezydencji w Radzie UE, podjęło działania, które mają przełamać impas i nadać nowy impuls w negocjacjach dotyczących odejścia od sezonowej zmiany czasu" - przekazał resort w rozmowie z "Faktem".
Jak informował wiceminister klimatu Miłosz Motyka, w rozmowy zaangażowani są minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk oraz szef resortu infrastruktury Dariusz Klimczak.
"Jako Polska przedstawiamy (...) konkretne argumenty za tą tezą. Chcemy, by kierunkowa decyzja na poziomie europejskim zapadła jeszcze w trakcie naszej prezydencji" - powiedział wiceminister Motyka w programie "Fakt Live".
Mała wieś na ustach całej Polski. Po głośnej akcji jest deklaracja księdza
Zdaniem polityka, KE " byłaby w stanie realnie podjąć decyzję" o rezygnacji ze zmiany czasu w 2028 r. "W tym czasie powinniśmy odpowiednio się do tego przygotować i wszystkim nieprzekonanym malkontentom uzmysłowić, że zmiana czasu rozregulowuje nasz zegar biologiczny, nie wpływa już pozytywnie na gospodarkę i po prostu większość Europejczyków jest za tym, by to zmienić. Oczywiście jest też tak, że w Komisji Europejskiej te tryby mielą troszeczkę wolniej niż w innych instytucjach, ale tutaj mamy do czynienia już z dyskusją. Za chwilę będzie decyzja i konkretne działanie" - zapowiada wiceminister Motyka.
Posłuchaj: