,
Obserwuj
Polska

Co się dzieje z polską szkołą? Nauczycieli tych dwóch przedmiotów potrzebują coraz mniej

3 min. czytania
17.07.2025 09:17
Zmiany w siatce godzin, likwidacja przedmiotu Historia i Teraźniejszość (HiT), niż demograficzny oraz reforma nauczania religii powodują redukcję etatów - alarmują dyrektorzy szkół. W szkołach ponadpodstawowych najbardziej tracą nauczyciele historii i katecheci
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl
  • Likwidacja HiT-u i opóźnienie wprowadzenia edukacji obywatelskiej doprowadziły do poważnych redukcji godzin dla nauczycieli historii i wiedzy o społeczeństwie. Skutkiem są zwolnienia, zwłaszcza w szkołach średnich - podał serwis RadioZET.pl;
  • Zmniejszenie liczby uczniów i klas z powodu niżu demograficznego dodatkowo pogłębia problemy kadrowe - w niektórych szkołach oznacza to utratę kilku pełnych etatów;
  • Reforma nauczania religii od 2025/2026 r., ograniczająca liczbę godzin i uzależniająca je od frekwencji uczniów, skutkuje odchodzeniem katechetów z liceów i przenoszeniem się do szkół podstawowych.

"Dwa, trzy lata temu, kiedy przychodziły większe roczniki po reformie, zatrudniliśmy nauczyciela na część etatu. Niestety, godzin dla niego od września nie będzie. Zostanie tylko dwóch pełnoetatowców - mówi Maria Włodarczyk, dyrektorka III LO w Łodzi.

Jak wskazuje radioZET.pl. podobna sytuacja dotyczy trzech innych zaprzyjaźnionych szkół. Mowa o nauczycielach historii, WOS-u i HiT, którego nauczanie rozpoczęto w 2022 r., a decyzją nowego rządu zlikwidowano go w 2024 r. W jego miejsce edukacja obywatelska wejdzie dopiero od września 2025 r., co spowodowało dwuletnią lukę w zatrudnieniu.

"Liczba godzin dla historyków drastycznie się zmniejszyła. Nie sądziłam, że aż tak się zmniejszy" - przyznaje Włodarczyk. Jak zwróciła uwagę, w jej liceum zmniejszono liczbę klas z 19 do 17, co oznacza "prawie 100 godzin mniej dla nauczycieli, czyli prawie 4,5 etatu".

Nowe informacje ws. znanego profesora. 'Wygląda na to, że zamiotą sprawę pod dywan'

"Każdego roku szkolnego przygotowuje się plan na przetrwanie"

Jak mówi Wojciech Władziński, dyrektor Zespołu Szkół Łączności w Gdańsku, "każda zmiana, każde przesunięcie, każda nowa siatka godzin powodują, że coraz trudniej jest gwarantować nauczycielom pracę". "Demografia też nie sprzyja. Każdego roku szkolnego przygotowuje się plan na przetrwanie" - wskazuje w rozmowie z portalem Głos Nauczycielski.

Zgodnie z nowym rozporządzeniem MEN, edukacja obywatelska w technikach zacznie się od klasy II w wymiarze jednej godziny tygodniowo. "Dziewięć klas odejdzie, a osiem planujemy przyjąć. W każdej z klas ubyło już po jednej godzinie historii i HiT, a mniej godzin oznacza, że zaczynają się problemy" - opisuje Władziński.

"Szkoła, w której są dwa oddziały, straci najwyżej dwie, trzy godziny historii. U nas, gdzie oddziałów jest osiem, tracimy co najmniej 16 godzin - po jednej z historii i HiT - to prawie pensum nauczyciela" - dodaje dyrektor. Aby uniknąć zwolnień, jednego z nauczycieli wysłano na studia przygotowujące do nauczania innego przedmiotu.

Lekcje religii. Katecheta "może uzbiera etat"

Redukcje dotykają także katechetów. MEN ogłosiło, że od roku szkolnego 2025/2026 religia będzie nauczana tylko raz w tygodniu. Jeśli chociaż jedno dziecko w klasie nie wybierze religii, lekcje będą odbywać się przed lub po zajęciach.

Siostra Morawieckiego i mieszkanie seniorki. 'Stan zdrowia nie może być podstawą dialogu'

"U nas na ok. 570 osób chodzi średnio 40-50 uczniów" - mówi Włodarczyk. Katecheta z III LO miał dotąd 12 godzin, teraz zostanie mu 7. Choć ma kwalifikacje do nauczania wychowania do życia w rodzinie, nowy przedmiot - edukacja zdrowotna - będzie fakultatywny. "Katecheta zgodził się zostać u nas na te parę godzin. Z tego co wiem, pracuje jeszcze w dwóch innych szkołach, więc może uzbiera etat" - zastanawia się dyrektorka.

W stołecznym V LO katecheta odszedł z powodu braku pełnego etatu. "Rok temu miałem dla katechetów 20 godzin, teraz 10 do podziału" - relacjonuje dyrektor Maciej Rusiecki. Po przedstawieniu planu nauczyciel religii, który miałby zaledwie 5 godzin, zrezygnował. "Przeniósł się jednak do podstawówki, w której ma szansę na etat" - dodaje Rusiecki.

Posłuchaj: