Pogodowy dramat na północy Polski. Wezbrane rzeki, ulice nieprzejezdne
- W dniach 27–29 lipca straż pożarna interweniowała ponad 4 tys. razy z powodu intensywnych opadów deszczu, szczególnie w województwach pomorskim i śląskim;
- W Elblągu i Tolkmicku (woj. warmińsko-mazurskie) ogłoszono stan pogotowia przeciwpowodziowego - woda zalała ulice, piwnice i domy, a zagrożony jest m.in. szpital miejski;
- W działaniach uczestniczy łącznie ponad 24 tys. strażaków, a lokalne służby wspierają oddziały z sąsiednich powiatów; sytuację utrudniają wezbrane rzeki i wybicia kanalizacji.
W poniedziałek strażacy odnotowali 3079 zdarzeń - najwięcej w woj. pomorskim (755) i śląskim (694). 0 One kumulują się na północy kraju - podkreślił komendant główny PSP nadbryg. Wojciech Kruczek. W działaniach uczestniczyło łącznie 24 tys. strażaków PSP i OSP, a liczba funkcjonariuszy na stanowiskach kierowania i w jednostkach została zwiększona o 89. - Ponad 5200 jest na bieżąco w służbie i realizuje zadania w całym kraju - dodał nadbryg. Kruczek.
Stan pogotowia przeciwpowodziowego w Elblągu i Tolkmicku
W Elblągu i Tolkmicku (woj. warmińsko-mazurskie) ogłoszono stan pogotowia przeciwpowodziowego. Służby walczą o to, by woda z rzeczki Kumieli nie zalała budynku szpitala miejskiego oraz nie dostała się na budowę nowego osiedla. Zalana jest ulica Związku Jaszczurczego, nieprzejezdne są także inne drogi. Woda wdarła się do sklepów i piwnic, szczególnie w Tolkmicku, gdzie sięgała 1,5 metra. Zalanych jest kilkadziesiąt domów w okolicach portu. W Suchaczu i Tolkmicku wezbrane wody płynęły ulicami, zalewając posesje i piwnice.
Na miejscu pracują strażacy z Elbląga oraz posiłki z powiatów ostródzkiego, iławskiego, braniewskiego i piskiego. Wody Polskie poinformowały, że na skutek opadów rzeka Stradanka wystąpiła z koryta, zalewając ulice i powodując wybicia studzienek kanalizacyjnych. Według rzecznika PSP Grzegorza Różańskiego, liczba zgłoszeń może być wyższa niż oficjalna, ponieważ część dotyczy "tzw. łączonych zalań".
Niż genueński nad Polską. Prawie 800 interwencji strażaków na Pomorzu
W woj. pomorskim tylko we wtorek strażacy interweniowali 799 razy. - 99 proc. interwencji dotyczyło zalań wywołanych intensywnym opadem deszczu i spływem wód - powiedział st. kpt. Jakub Friedenberger. Najtrudniejsza sytuacja była w powiatach nowodworskim, sztumskim, puckim i malborskim. Nie doszło do ewakuacji przez służby, ale cztery obozy harcerskie same zdecydowały się na wcześniejsze opuszczenie terenu. W regionie nadal obowiązują ostrzeżenia hydrologiczne I i II stopnia.
Posłuchaj: