,
Obserwuj
Wielkopolskie

Polityk PiS wyprzedził drogowców. "Pierwsze przetargi na S11 jeszcze w tym roku"

Maciej Szefer
3 min. czytania
16.08.2023 10:02
To strategiczna droga z północy na południe Wielkopolski - ze względu na połączenie z Pomorzem Środkowym i Górnym Śląskiem. Chodzi o trasę S11, której budowa ciągnie się od lat, ale jeszcze w tym roku mają zostać ogłoszone przetargi na budowę kolejnych jej odcinków w regionie, o czym poinformował ostatnio poseł PiS.
|
|
fot. Maciej Szefer, TOK FM

Informacje na temat planowanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad przekazał poseł Prawa i Sprawiedliwości Bartłomiej Wróblewski, który stoi na czele Parlamentarnego Zespołu ds. Budowy Dróg S10 i S11. Polityk pokazał mapę z zaznaczonymi odcinkami, które mają powstać w pierwszej kolejności.

- Pierwsze przetargi na budowę planowane są jeszcze w tym roku. Zaczynamy od najbardziej obciążonego odcinka, który jest najważniejszy dla aglomeracji poznańskiej, czyli Oborniki - Poznań. Tu planowanych jest 17 obiektów inżynieryjnych i dwa węzły - Oborniki i Chludowo - powiedział poseł Wróblewski.

Łącznie odcinek ma liczyć 22 kilometry. - To jeden z trzech odcinków. Łącznie w ramach tegorocznych przetargów ma zostać wybudowanych 100 kilometrów trasy. Nie tylko w okolicy Poznania, ale też na południu Wielkopolski - dodał polityk PiS.

Nie oddasz tam, gdzie trzeba, będziesz płacić. Poznań ma pomysł na porzucone hulajnogi

To kluczowa droga dla całej aglomeracji poznańskiej i jeden z niewielu wylotów na północ z Poznania - jedyny wyjazd drogą krajową. - Co więcej - w Obornikach mamy rozdzielenie na drogę numer 11 i drogę wojewódzką numer 178, która jest taką "jedenastką bis". Wiele osób - jadących nad Bałtyk czy na przykład do Wałcza albo do Czarnkowa - wybiera właśnie tę malowniczą trasę zamiast krajówki. Do miejsca, w którym jedną z dwóch dróg można wybrać, trzeba jednak jakoś dojechać, a na tę chwilę można to zrobić tylko zatłoczoną krajówką - mówi TOK FM doktor Jeremi Rychlewski z Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

Co na to GDDKiA?

Drogowcy nie przekazali w tej sprawie żadnej informacji, choć zwykle mają to w zwyczaju. Postanowiliśmy ich o to dopytać. Przyznali, że szansa na ogłoszenie przetargów na wskazane odcinki w tym roku faktycznie jest, ale do wbicia łopaty czy zakończenia robót droga jeszcze daleka.

- Obecnie czekamy na ostateczną decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach z uwagi na trwającą procedurę odwoławczą w Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Pracujemy już jednak nad przygotowaniem dokumentacji przetargowej do ogłoszenia postępowania niezwłocznie po uzyskaniu tej decyzji. Planujemy, że będzie to możliwe na przełomie III i IV kwartału tego roku. Odnośnie odcinka S11 Ostrów - Kępno sytuacja jest podobna i tu również czekamy na rozstrzygnięcie przez GDOŚ odwołania od decyzji środowiskowej - informuje Marcin Kucharczak z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Poznaniu.

Obok trasy z Poznania do Obornik i z Ostrowa Wielkopolskiego do Kępna (ten odcinek ma liczyć 34 kilometry i wymaga budowy 35 obiektów inżynieryjnych), jeszcze w tym roku ma być ogłoszony przetarg na fragment między Kępnem i granicami Wielkopolski. Ten ostatni fragment - do Olesna - ma mieć 46 kilometrów długości.

Ring wokół Łodzi jest za głośny? Radni wszczynają alarm. GDDKiA: 'Nie wiemy, o co chodzi'

Droga S11 w Wielkopolsce ma liczyć łącznie ponad 300 kilometrów. Dziś jej fragmenty (w standardzie dróg szybkiego ruchu) możemy zobaczyć w formie obwodnic: Kępna, Ostrowa Wielkopolskiego, Jarocina i Poznania. S11 to także trasa z Poznania do Kórnika, która urywa się przed Środą Wielkopolską.

- Ekspresowa trasa S11 podłączy do sieci dróg szybkiego ruchu dawne miasta wojewódzkie - Piłę czy Kalisz, ale również aglomerację kalisko-ostrowską. Leszno, Poznań i Konin są już do tej sieci podłączone i z niej korzystają - mówi dr Jeremi Rychlewski.

Budowa żadnego z tych odcinków nie zacznie się jednak wcześniej niż za dwa lata, a może potrwać co najmniej trzy - czyli do roku 2028 lub 2029.