,
Obserwuj
Wielkopolskie

Morderstwo 5-latka w Poznaniu. Jest decyzja o areszcie dla napastnika

oprac. Karolina Wiśniewska
3 min. czytania
20.10.2023 10:34
Sąd Rejonowy w Poznaniu podjął w piątek decyzję o tymczasowym aresztowaniu 71-letniego Zbysława C., który śmiertelnie ugodził nożem 5-letniego chłopca - poinformował PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak.
|
|
fot. Piotr Skornicki / Agencja Wyborcza.pl

- Sąd uwzględnił wniosek prokuratury i podjął decyzję o zastosowaniu tymczasowego aresztowania wobec 71-letniego Zbysława C. na okres trzech miesięcy - przekazał rzecznik poznańskiej prokuratury. Dodał, że posiedzenie w Sądzie Rejonowym Poznań-Grunwald i Jeżyce w Poznaniu odbyło się w piątek z samego rana.

- Posiedzenie w sądzie odbyło się bez udziału tego pana, natomiast na posiedzeniu był obecny jego obrońca - podkreślił prokurator w rozmowie z PAP.

Podejrzany zostaje w szpitalu

Zbysław C. będzie izolowany na oddziale szpitalnym aresztu śledczego. Rzecznik prokuratury już w czwartek mówił, że stan zdrowia podejrzanego nie pozwala na wykonywanie czynności z jego udziałem. 

- Otrzymaliśmy informację ze szpitala, że Zbysław C. jest niezdolny w tej chwili do brania udziału w czynnościach procesowych. Niedawno weszły jednak w życie przepisy, które umożliwiają wydanie postanowienia o przedstawieniu zarzutów bez konieczności przesłuchania podejrzanego. W przypadku skierowania do sądu wniosku o tymczasowy areszt, sąd też nie musi tego mężczyzny przesłuchiwać - wyjaśniał rzecznik.

Informował również, że 71-latek cierpi na schorzenia neurologiczne, które spowodowały jakieś zmiany organiczne w mózgu. Nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o guz mózgu.

Zabójstwo 5-latka w Poznaniu. Pan Grzegorz obezwładnił nożownika. 'Od tyłu go zaszedłem'

Postanowienie o przedstawieniu Zbysławowi C. zarzutów zostało wydane przez śledczych już w czwartek. - Dotyczy zarzutu zabójstwa tego chłopca poprzez zadanie ciosu i spowodowanie obrażeń skutkujących śmiercią - podawał Wawrzyniak. 

Tragedia na wycieczce 

Do tragicznego zdarzenia doszło w środę, około godz. 10 na ulicy Karwowskiego.  71-letni Zbysław C. z nieznanych przyczyn zaatakował nożem 5-letniego chłopca, który z przedszkolną grupą szedł na wycieczkę na pocztę. Dziecko zostało ranione w klatkę piersiową, zmarło mimo natychmiastowej pomocy. Mężczyzna został ujęty.

Jak pisaliśmy już wcześniej, Zbysław C. był mieszkańcem okolicy Karwowskiego. Został zatrzymany niemal przy drzwiach swojej kamienicy. Zatrzymania dokonała policjantka. Pomógł w tym jeden z pracowników firmy Remondis odbierającej śmieci w tym rejonie.

- Wjeżdżając w ulicę Łukasiewicza, słyszeliśmy, jak panie przedszkolanki krzyczały. Miałem otwarte okno. Zapytałem, co się stało. Odpowiedziano mi, że ktoś dźgnął dziecko nożem - relacjonował dziennikarzom pan Grzegorz. Jak mówił - kiedy wskazano mu uciekającego napastnika, pobiegł w jego stronę.

Tragiczny pożar w Wielkopolsce. W płomieniach zginęła kobieta

Z relacji świadków - mieszkańców Karwowskiego - wynikało, że już przed tragicznym zdarzeniem 71-latek zachowywał się dziwnie. Miał krążyć po okolicy, mówić sam do siebie, obserwować otoczenie. Relacjonowano, że wszedł do jednego ze sklepów, gdzie domagał się alkoholu. Miał grozić nożem ekspedientce.

Rzecznik prokuratury mówił w czwartek, że śledczy badają wszystkie te doniesienia. Jak podał, świadkowie rzeczywiście informowali, że Zbysław C. zaczepiał inne osoby, w tym ekspedientkę w sklepie. - Pani nie obawiała się jego zachowania. Potem zaczepiał również innego mężczyznę w okolicy miejsca zdarzenia i ten pan też to zignorował. Potem przyszedł do grupki dzieci. Stwierdził, że wszystkich zabije. Podszedł, zadał cios - relacjonował Wawrzyniak.

Dopytywany przyznał, że wszystko wskazuje na to, iż 5-letni Maurycy był przypadkową ofiarą. Zaznaczył, że całe zdarzenie było bardzo dynamiczne.

Źródło: PAP, własne