advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Wielkopolskie

Niebezpieczne trutki na gryzonie. Kupili i teraz nie wiedzą, co robić. "Przestraszyliśmy się"

Maciej Szefer
3 min. czytania
18.11.2024 12:53
Prokuratura w Poznaniu ma się zająć sprawą sprzedaży w internecie trujących preparatów na gryzonie. Zaostrzenie przepisów i kontrole zapowiedziało też Ministerstwo Rolnictwa. A co mają zrobić ci, którzy taki środek nabyli wcześniej? - Jesteśmy w kropce. Do śmietnika przecież nie można tego wyrzucić - mówi TOK FM jeden z kupujących.
|
|
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Chodzi o udostępnienie groźnych substancji osobom bez odpowiednich kwalifikacji. W listopadzie w Polsce doszło do kilku zatruć, także śmiertelnych, wynikających z nieprawidłowego zastosowania środków gryzoniobójczych na bazie fosforku glinu. Życie straciło troje dzieci.

O tym, jak łatwo było kupić w sieci taki preparat - bez żadnej weryfikacji wieku czy kompetencji - opowiedział reporterowi TOK FM jeden z kupujących.

- Nabyłem to dla teściowej, która mieszka na wsi. Poprosiła mnie, żebym kupił, ponieważ ludzie mówią, że to jest rewelacyjny środek na krety, myszy, szczury i że to po prostu odstrasza je od domu - tłumaczył nasz rozmówca. Dopytywany, czy butelki były jakoś oznakowane (że są tam środki niebezpieczne), odpowiedział: 'Tak, są tam komunikaty, że nie powinno się tego używać z wodą, że nie powinno się tego moczyć'. - Jest to nawet profesjonalnie zapakowane, ale gdy wyszły pierwsze sytuacje z wypadkami i zatruciami, to troszeczkę się przestraszyliśmy - dodał.

Kościół się uparł, ludzie muszą się wynieść. 'Nie będziemy organizować pomocy dla wszystkich'

Mężczyzna wskazał, że polecił teściowej, by preparat "jak najszybciej wyniosła z domu". - Stoi on w pomieszczeniu, do którego nikt nie ma dostępu. Ale jesteśmy w kropce, bo trzeba się zastanowić, jak to zutylizować. Do śmietnika przecież nie można tego wyrzucić - rozkładał ręce nasz rozmówca.

Niebezpieczne środki na gryzonie. Co z nimi zrobić?

Tu z wyjaśnieniem przychodzi Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Po ostatnich tragicznych wydarzeniach resort opublikował komunikat, w którym przypomina, że posiadacze środków zawierających fosforek glinu mogą oddać je do utylizacji w podmiotach uprawnionych do zbiórki odpadów niebezpiecznych.

"Pomoc w ustaleniu pomiotów uprawnionych do zbiórki odpadów niebezpiecznych można uzyskać w placówkach wojewódzkich inspektoratów ochrony roślin i nasiennictwa lub jednostkach wojewódzkich inspektoratów ochrony środowiska" - głosi komunikat resortu. Miejsca te można znaleźć pod linkiem: https://www.gov.pl/web/piorin/wojewodzkie-inspektoraty.

Niebezpieczne środki na gryzonie. Trwają kontrole

W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Rolnictwa informowało, że trwają kontrole firm, które sprzedają w sieci środki na gryzonie. Jak podano, w tym roku Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa nałożyła 400 grzywien na dystrybutorów środków deratyzacyjnych i ich użytkowników.

Jednocześnie wiceminister Michał Kołodziejczak podał, że powiadomił prokuraturę o możliwości popełnienie przestępstwa w związku ze sprzedażą przez internet środka gryzoniobójczego. Sprawa trafiła do wspomnianej już Prokuratury Regionalnej w Poznaniu. Zapytaliśmy, na jakim etapie jest postępowanie - wciąż czekamy na odpowiedź.

Resort rolnictwa zapowiedział też zmianę przepisów, by sprzedaż takich produktów przez internet była niemożliwa. - Dwie największe platformy sprzedażowe [Allegro i OLX - red.] już wstrzymały sprzedaż. Wkrótce będę rozmawiał z pozostałymi dużymi podmiotami. Będziemy czynili wszelkie starania, aby sytuację jak najszybciej uporządkować. Naszym priorytetem jest bezpieczeństwo. Procedujemy zmiany prawne zmierzające do kompleksowego zakazu sprzedaży silnych środków ochrony roślin wymagających profesjonalnych uprawnień przez Internet - mówił Kołodziejczak.

Śmierć dzieci i środki na gryzonie. Jak uniknąć zagrożenia?

Co to za niebezpieczne środki?

Fosforowodór to wyjątkowo toksyczny gaz, który uwalnia się w wyniku reakcji wilgoci z preparatami gryzoniobójczymi zawierającymi związki fosforu. Substancja jest bezwonna, co czyni ją jeszcze bardziej niebezpieczną - ofiary nie mają możliwości wykrycia jej obecności, zanim dojdzie do narażenia.

Jak wyjaśniał PAP toksykolog dr Eryk Matuszkiewicz, wypadki, które miały miejsce w ostatnich dniach, najprawdopodobniej były związane z nieprawidłowym stosowaniem środków gryzoniobójczych w bliskim sąsiedztwie obiektów mieszkalnych. W jednym z tragicznych zdarzeń preparat został umieszczony w elewacji budynku, co stworzyło efekt "komory gazowej" i doprowadziło do zatrucia jego mieszkańców, w tym śmiertelnego zatrucia dziecka.